Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Bankowy tytuł egzekucyjny musi wskazywać konkretną czynność bankową

Ten tekst przeczytasz w 8 minut

Bankowemu tytułowi egzekucyjnemu może zostać nadana klauzula wykonalności tylko wtedy, kiedy czynność, z której wynikają dochodzone roszczenia, została w nim wskazana w sposób umożliwiający jej zindywidualizowanie i zakwalifikowanie jako czynności bankowej zgodnie z ustawą Prawo bankowe.

Bank Millenium SA w Warszawie wniósł o nadanie klauzuli wykonalności wystawionemu przez siebie - przeciwko jednej ze spółek jawnych - bankowemu tytułowi egzekucyjnemu. Rozpatrujący zażalenie spółki sąd okręgowy uznał, że ma do czynienia z budzącym poważne wątpliwości zagadnieniem prawnym. Dlatego zapytał SN, czy możliwe jest nadanie klauzuli wykonalności BTE, w którym napisano jedynie, że zadłużenie wynika z opisanej w nim umowy ramowej oraz z transakcji zawieranych na jej podstawie. Problem wziął się stąd, że w wypadku tytułu mówiącego o zadłużeniu związanym z prowadzeniem rachunku bankowego nie jest konieczne wyszczególnianie zleceń klienta, by BTE mógł uzyskać klauzulę wykonalności (uchwała SN z 11 kwietnia 2000 r., III CZP 42/99). Prowadzenie rachunku bankowego jest bowiem czynnością bankową, a art. 97 par. 1 p.b. mówi, że BTE może być podstawą egzekucji, jeżeli roszczenie objęte tytułem wynika bezpośrednio z czynności bankowej lub z jej zabezpieczenia. Tymczasem mowa ramowa czynnością bankową nie jest. Są nimi jedynie terminowe operacje finansowe, z których wynikało w tej sprawie zadłużenie spółki (art. 5 ust. 2 pkt 4 p.b.). Niemniej w BTE nie zostały one bliżej oznaczone. Napisano tylko, że w księgach rachunkowych banku figuruje zadłużenie dłużnika z tytułu określonej umowy ramowej i transakcji zawieranych na jej podstawie.

Dlatego powstała wątpliwość, czy taki tytuł odpowiada wymaganiom przewidzianym dla BTE w art. 96 ust. 2 p.b. (konieczne jest m.in. oznaczenie czynności bankowej, z której wynikają dochodzone roszczenia) i czy w związku z tym może mu być nadana klauzula wykonalności.

Sąd Najwyższy podjął uchwałę, zgodnie z którą nie wystarczy, by bank oświadczył, że w jego księgach rachunkowych figuruje zadłużenie klienta z tytułu umowy ramowej i transakcji zawieranych na jej podstawie. Wyjaśnił przy tym, że przy nadawaniu klauzuli wykonalności bankowemu tytułowi egzekucyjnemu sąd musi w nim znaleźć dokładne oznaczenie czynności bankowej, z której wynikają dochodzone roszczenia. Sędziowie podkreślili, że choć należy uwzględniać realia współczesnego obrotu finansowego, to jednak przepisy o BTE przyznające bankom jako wierzycielom swoisty przywilej mają charakter wyjątkowy. I właśnie dlatego, dla zabezpieczenia interesu dłużników, regulacje te wymagają ścisłej wykładni. Tak więc w art. 96 ust. 2 prawa bankowego mówiącym o wymaganych cechach BTE chodzi o oznaczenie czynności bankowej rozumianej jako czynność prawna. Co więcej, określenie to musi być zgodne z art. 5 ust. 1 i 2 p.b., który zawiera katalog osiemnastu czynności bankowych. Chodzi wszak o to, by można je było zindywidualizować, żeby zobowiązany mógł się z BTE dowiedzieć, jaka czynność jest źródłem jego długu. Jest to szczególne istotne w czasach, kiedy instytucje finansowe dokonują wielu operacji dla jednego klienta i skutkiem tego wcale nie musi być dla niego oczywiste, o którą w BTE chodzi. Nie wystarczy zatem określenie, że wierzytelność wynika z umowy ramowej czy transakcji zawieranych na jej podstawie. I choć pojęcie umowy ramowej nie jest obce polskiemu prawu (mówi o niej np. art. 85 prawa upadłościowego i naprawczego) i w praktyce są one rutynowo zawierane m.in. przez banki, to jednak jest to umowa nienazwana (nie została ustawowo zdefiniowana). Nie jest to nawet klasyczna umowa obligacyjna obejmująca obowiązek świadczenia, który może być przymusowo wykonany.

Umowa ramowa jest wyłącznie umową organizacyjną, z której wynika jedynie obowiązek zawierania w przyszłości określonych umów realizacyjnych. Nie określa ona postanowień tych właśnie umów finalnych, aczkolwiek może zawierać zasady, którym powinny one odpowiadać. Może też regulować sposób ich wykonania oraz skutki niewykonania lub nienależytego wykonania (wynika to również z wyroku SN z 9 września 2009 r., sygn. akt V CSK 42/09). W każdym razie wskazanie w bankowym tytule egzekucyjnym, że dochodzone roszczenie wynika z umowy ramowej, nie daje podstawy do przyjęcia, iż jest ono skutkiem czynności bankowej, a w szczególności, że z czynności takiej wynika bezpośrednio. Nie wystarczy więc nawet, gdy umowa ramowa przewiduje zawieranie umów realizacyjnych dotyczących wyłącznie czynności bankowych. Sytuacji nie ratuje też określenie w niej zasad, którym powinny odpowiadać te umowy. SN uznał, że dochodzone roszczenie musi wynikać z czynności bankowej dokonanej na podstawie umowy realizacyjnej. Tym samym, mimo że czynnościami bankowymi są np. terminowe operacje finansowe, nie wystarczy ogólne stwierdzenie, że dochodzone roszczenie wynika z takich operacji. BTE musi wymieniać i nazywać każdą z nich. I choć wydaje się oczywiste, że oznaczenie konkretnych czynności bankowych, gdy strony najpierw zawarły umowę ramową, jest możliwe i dopuszczalne przez odniesienie się do niej, to jednak nie można na tym poprzestać. Skoro wiec w postępowaniu o nadanie klauzuli wykonalności bankowemu tytułowi egzekucyjnemu (jak w każdym tego rodzaju postępowaniu na podstawie art. 7862 kodeksu postępowania cywilnego) badaniu podlegają warunki formalne, które powinien spełniać tytuł egzekucyjny, stwierdzenie, że dokument nie spełnia niezbędnych kryteriów, stanowi przeszkodę do nadania mu klauzuli wykonalności.

Co więcej, SN uznawszy, że rozstrzygany problem dotyczy nie tylko BTE opiewających na zadłużenie z tytułu terminowych operacji finansowych, sformułował uchwałę tak ogólnie, by mogła stanowić wskazówkę interpretacyjną przy ocenie wszelkich tytułów egzekucyjnych, w których należy oznaczyć każdą czynność bankową (np. udzielenie kredytu, pożyczki czy operacje czekowe lub wekslowe), z jakiej wynika dochodzone przez bank roszczenie.

Dobromiła Niedzielska-Jakubczyk

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.