Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Przyjęty przekaz nie wygasa z momentem ogłoszenia upadłości firmy

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Dokonany przekaz nie wygasa z momentem ogłoszenia upadłości firmy, która się rozliczała z dostarczonego towaru, jeżeli został przyjęty.

Spółka T., obecnie w likwidacji, zawarła ze spółką K. umowę na dostawę ziemniaków, które kupowała od poddostawców, a ci od rolników. Spółka K. dostarczała je importerowi z Uzbekistanu, który z kolei eksportował bawełnę do innego podmiotu - firmy austriackiej (stąd barter). W umowie pomiędzy spółką T. a spółką K. firma T. zobowiązała się do dostarczania ziemniaków na swój koszt. Spółka K. płaciła poddostawcom, a spółka T. zaliczała to na dostarczone ziemniaki. Za bawełnę płaciła firma austriacka. Pieniądze trafiały zarówno do spółki K., jak i spółki T. i były zaliczane na ziemniaki. Ponieważ Firma K. nie zapłaciła firmie T. całej należności, bo nie dostała pieniędzy z Uzbekistanu, ta - już w likwidacji - wystąpiła do sądu o ok. 1,6 mln zł.

Sąd I instancji uwzględnił powództwo do wysokości 605 tys. zł, w pozostałej części oddalił, jako przedawnione. Spółka T. odwołała się, a sąd II instancji podwyższył tę kwotę do 900 tys. zł. Sądy rozważały przede wszystkim charakter umowy, która wiązała strony tego sporu. Uznały, że była to umowa komisu. Wobec tego nie jest istotne to, czy kontrahent z Uzbekistanu płacił pozwanemu, bo ryzyko ponosi pozwany. Sądy przyjęły także w rozliczeniach koncepcję przekazu, gdyż ustaliły, że był przekaz pieniędzy do trzech podmiotów, przy czym dwa zostały zrealizowane i - zdaniem sądów było oświadczenie o ich przyjęciu.. Zgodnie z art. 9211 kodeksu cywilnego, kto przekazuje drugiemu (odbiorcy przekazu) świadczenie osoby trzeciej (przekazanego), upoważnia tym samym odbiorcę do przyjęcia, a przekazanego do spełnienia świadczenia na rachunek przekazującego. Dlatego sądy uwzględniły w rozliczeniu kwoty przelane na poddostawców. Różniła je jedynie ocena wysokości kwot, które się nie przedawniły.

Od wyroku sądu apelacyjnego obie strony wniosły skargi kasacyjne. Powód uważał, że sąd zasądził za mało, pozwany natomiast negował całą zasądzoną należność. Podczas rozprawy przed Sądem Najwyższym pełnomocnik powoda pytał, czy upadłość niweczy skutki przekazu? Jego zdaniem zastosowanie powinny mieć tu wprost przepisy o zleceniu. Stare zaś prawo upadłościowe, bo o nim można mówić, stanowiło, że w wypadku upadłości zlecenie wygasa. A więc dwa przekazy uznane przez sąd są nieskuteczne. Poza tym nie ma oświadczeń o ich przyjęciu.

Pozwany podważał przyjęcie umowy komisu, twierdził, że strony łączyła ramowa umowa sprzedaży. Jest to istotne, ponieważ przy umowie komisu termin przedawnienia roszczeń wynosi trzy lata, a przy sprzedaży dwa lata. Stąd jego zdaniem roszczenia są przedawnione.

Sąd Najwyższy oddalił obie skargi. Na wstępie zauważył, że umowa łącząca strony jest bardzo niedoskonała. Ale takie były czasy. Uznał, że była to umowa komisu. Zgodził się z sądem II instancji, że nie przedawniło się roszczenie o 900 tys. zł. Jeśli chodzi o przekaz, był on realizowany w ramach umowy komisu. Poszedł do dwóch podmiotów, a przyjęcie go kreuje nowe zobowiązanie na linii pozwany - odbiorca przekazu. Upadłość nie ma więc znaczenia. Dlatego przekaz nie wygasa z momentem ogłoszenia upadłości, jeżeli został przyjęty.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.