Arbiter też podlega wyłączeniu
Poddanie sporu pod rozstrzygnięcie sądu polubownego wymaga pisemnej umowy stron. W ten sposób powstaje tak zwany zapis na sąd polubowny. Skutecznie zawarta umowa o arbitraż wywołuje doniosłe konsekwencje prawne. W przypadku bowiem ewentualnego sporu wyłącza ona drogę sądową (przed sądem powszechnym) i przenosi jego rozpoznawanie na grunt postępowania polubownego. W razie zaś wniesienia takiej sprawy do sądu powszechnego sąd będzie zobligowany do odrzucenia pozwu lub wniosku o wszczęcie postępowania nieprocesowego, jeżeli pozwany albo uczestnik postępowania nieprocesowego podniósł zarzut zapisu na sąd polubowny przed wdaniem się w spór co do istoty sprawy.
Co do zasady strony mogą poddać pod rozstrzygnięcie sądu polubownego spory o prawa majątkowe lub niemajątkowe, ale tylko takie, które mogą być przedmiotem ugody sądowej. Wyjątek stanowią sprawy o alimenty. Jedną z cech postępowania prowadzonego przed sądem polubownym jest prawo toczących spór stron do wyboru arbitra. Strony mogą postanowić o tym już w umowie. Gdy zabraknie tam takiego rozstrzygnięcia, powołuje się sąd w składzie trzech sędziów. Czasami zdarza się jednak, że arbiter wskazany przez jedną ze stron postępowania jest nie do zaakceptowania przez drugą, która jest zainteresowana jego wyłączeniem. Procedura wyłączenia może być uregulowana wyraźnie przez umowę albo w przyjętym przez strony regulaminie sąd arbitrażowego. Niezależenie od tego zgodnie z kodeksem postępowania cywilnego strona żądająca wyłączenia arbitra powinna w terminie dwóch tygodni od dnia, w którym dowiedziała się o jego powołaniu, zawiadomić o tym na piśmie wszystkich arbitrów powołanych do rozstrzygnięcia sprawy oraz stronę przeciwną. Jeżeli arbiter nie ustąpi lub nie zostanie odwołany na mocy zgodnych oświadczeń stron złożonych na piśmie, strona żądająca wyłączenia może w terminie następnych dwóch tygodni wystąpić do sądu z wnioskiem o wyłączenie arbitra. Innym słowy jeżeli w ciągu miesiąca od dnia, w którym strona zgłosiła do sądu polubownego żądanie wyłączenia arbitra, nie zostanie on wyłączony, sprawą wyłączenia będzie mógł zająć się sąd powszechny. Gdy sprawia już tam trafi, reguły jej prowadzenia określa kodeks postępowania cywilnego. W praktyce jednak powstał problem, czy na postanowienie rozstrzygające odmowę wyłączenia arbitra przysługuje zażalenie. Jak wynika bowiem z kodeksu postępowania cywilnego, w przypadku postępowania arbitrażowego (część piąta kodeksu) na postanowienie sądu powszechnego zażalenie przysługuje w wypadkach wskazanych w ustawie (art. 1159 par. 2). Ustawa milczy jednak w tym zakresie w przypadku zażalenia na wyłączenie arbitra. Sprawę w ostatnim czasie rozstrzygnął Sąd Najwyższy. W uchwale z 8 września 2011 r. (III CZP 41/11) wskazał, że wprowadzenia odrębnej regulacji dotyczącej dopuszczalności zażalenia było konieczne, z uwagi na wypadki nią objęte np. postanowienie w przedmiocie uznania czy wykonania wyroku sądu polubownego. Odrębności te nie występują jednak, jak podkreślił Sąd Najwyższy, na gruncie postępowania procesowego, a w związku z tym nie można było przesądzić o ich zaskarżalności poprzez odpowiednie stosowanie pozostałych przepisów kodeksu. Jak wyjaśnili bowiem sędziowie, przez wypadki, o których mowa w art. 1159, należy rozumieć nie tylko sytuacje wskazane w części piątej kodeksu postępowania cywilnego, ale także w stosowanych odpowiednio przepisach o procesie. To zaś pozwala na odniesienie przepisu przewidującego zażalenie na postanowienie sądu pierwszej instancji oddalające wniosek o wyłączenie sędziego, do postanowienia oddalającego wniosek o wyłączenie arbitra.
@RY1@i02/2011/249/i02.2011.249.21500020d.802.jpg@RY2@
Łukasz Sobiech, radca prawny
Łukasz Sobiech
radca prawny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu