Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Tanie mieszkanie od komornika

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Kupując nieruchomość na licytacji, mamy szansę na zrobienie świetnego interesu, ale również możemy wpaść w poważne kłopoty. Nieznajomość przepisów może narazić nas na dodatkowe koszty

W USA na licytacjach sprzedaje się kwartalnie nawet 150 tys. nieruchomości. W Polsce rynek ten jest dopiero w powijakach. Na jednym z większych serwisów internetowych zamieszczonych jest nieco ponad 150 ogłoszeń o licytacji nieruchomości lokalowych. Trudno się jednak temu dziwić, bo sprzedaż mieszkania czy domu w drodze licytacji jest ostatecznością zarówno dla dłużnika, jak i wierzyciela. Komornik może bowiem wystawić lokum nawet za połowę jego wartości - a to kiepski interes.

Inaczej sprawa wygląda od strony kupującego. Licytacje komornicze tradycyjnie przyciągają wielu potencjalnych chętnych. Jednak tylko dobrze zorientowanych.

Komornik sądowy powinien licytację ogłosić, wywieszając obwieszczenie w budynku sądu oraz lokalu gminy. Niezależnie od tego powinno się ukazać ogłoszenie w dzienniku poczytnym w danej miejscowości. Z pomocą przychodzą też portale internetowe. Choć jak dotąd nie powstała centralna baza licytacji, w sieci można znaleźć wiele portali, które oferują monitoring aukcji.

A jest się o co bić. Zgodnie z prawem podczas pierwszej licytacji cena wywoławcza rozpoczyna się od 3/4 wartości sumy oszacowania. Jeśli nie będzie chętnych, to druga licytacja rozpoczyna się od 2/3 wartości. Gdy poprzedni właściciel był zadłużony i na nieruchomości ustanowiono hipoteki, to nowy nabywca nie będzie miał problemu z ich wykreśleniem.

Brzmi atrakcyjnie - tutaj jednak pojawia się pierwsza pułapka. Wartość rynkową lokalu określa rzeczoznawca majątkowy. Po pierwsze wycena rzeczoznawcy, tzw. operat szacunkowy, jest ważna przez 12 miesięcy. W tym czasie stan nieruchomości może się zmienić. Co prawda jest to jeden z powodów do przeprowadzenia nowej wyceny, jednak w praktyce nie jest zdarzyć. Sytuacje, kiedy rzeczoznawca w ogóle nie wszedł do mieszkania, też nie należą do rzadkości. Jeśli lokum jest zamieszkane, lokator może nie wpuścić go do środka. Wtedy zaś wycena oparta jest np. na średnich cenach okolicznych nieruchomości.

Przystąpienie do licytacji obarczone jest koniecznością wpłacenia wadium w wysokości 10 proc. wartości nieruchomości. Jeśli nie wygramy - wadium wraca do nas, w przypadku udanej aukcji zaliczane jest na poczet płatności. Zaoferowanie najwyższej kwoty to przybicie potwierdzone postanowieniem sądu. Od uprawomocnienia przybicia zwycięzca aukcji ma dwa tygodnie na wpłatę zadeklarowanej w aukcji kwoty na rachunek depozytowy sądu.

Ostatnie ryzyko związane jest z lokatorami, np. prawo dożywocia nie jest wykreślane z hipoteki. Jeśli w nieruchomości wciąż mieszkają poprzedni właściciele, nie możemy ich ot, tak po prostu wyrzucić na bruk.

Informacje dostępne są w urzędach gmin, siedzibach sądów rejonowych oraz ogłoszeniach w gazetach i internecie.

Porównaj oferowane przez komornika mieszkanie z ofertą dostępną na rynku. Może się okazać, że cena nie jest okazyjna.

Wpłać wadium i przygotuj finansowanie. Wadium wynosi 10 proc. wartości nieruchomości. Wylicytowana suma musi zostać zapłacona w ciągu dwóch tygodni od przybicia.

W przypadku większości mieszkań wystawianych na licytacji dawny właściciel wciąż zajmuje lokal. Niezbędne jest wtedy uruchomienie postępowania sądowego o eksmisję.

Bartosz Sawicki

dgp@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.