Firma nie zawsze odpowiada za wypadki na swoim terenie
Orzeczenie
Brak podległości osoby świadczącej pracę lub rażące niedbalstwo pracownika może zwolnić pracodawcę z odpowiedzialności za wypadek.
Pracownik najechał rowerem na wystającą z miejsca parkingowego część naczepy ciężarówki. Ta została ustawiona w tym miejscu przez kierowcę (Andrzeja K.) po uzgodnieniu z pracownikiem (Januszem Ł.) zakładu. Kierowca świadczył pracę firmie na podstawie umowy-zlecenia. Poszkodowany pracownik w związku z zaistniałym wypadkiem zwrócił się do sądu z żądaniem odszkodowania.
Zdaniem sądu odpowiedzialność pozwanego opiera się na art. 430 kodeksu cywilnego. Zgodnie z nim, kto na własny rachunek powierza wykonanie czynności osobie, która przy jej wykonywaniu podlega jego kierownictwu, ten jest odpowiedzialny za szkodę wyrządzoną z winy tej osoby.
Sąd uznał, że do zdarzenia doszło na terenie należącym do pracodawcy. Do wyrządzenia pracownikowi szkody doszło wskutek niedbalstwa Janusza Ł. przy wykonywaniu powierzonych mu czynności. Sąd nie dopatrzył się jednak wyłącznej winy pracownika, co mogłoby uzasadniać odstąpienie firmy od odpowiedzialności. Sąd uznał, że zakład pracy jest w całości odpowiedzialny za wypadek.
Firma wniosła skargę kasacyjną do sądu II instancji. Ten podzielił ustalenia sądu I instancji. Sprawa trafiła więc do Sądu Najwyższego (SN). Firma w skardze kasacyjnej wskazała, że wina w ustawieniu pojazdu w wiacie nie leżała po stronie pracownika spółki, ale kierowcy (zleceniobiorcy). Zdaniem skarżącego nie sposób mówić o istnieniu związku przyczynowego między zachowaniem pracownika a szkodą. Sąd wskazał, że osoba pracująca na umowę-zlecenie dla firmy może wykazać, że między nią a zleceniodawcą istnieje stosunek podległości. Winą można też obarczyć pracownika - dyspozytora, jeśli wykazał się niedbalstwem. Wszystko zależy od tego, czy w zakresie jego obowiązków mieściła się dbałość o właściwe zabezpieczenie rozlokowanych środków transportu.
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia.
Artur Radwan
Wyrok Sądu Najwyższego z 28 czerwca 2011 r. (sygn. akt II PK 9/11).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu