Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Kiedy spadkobierca może zostać uznany za niegodnego dziedziczenia

28 listopada 2011
Ten tekst przeczytasz w 19 minut

Spadkobierca, który zniszczył testament spadkodawcy, może zostać uznany za niegodnego. Z takim żądaniem do sądu może wystąpić każdy, kto ma w tym interes prawny. Musi jednak udowodnić fakty świadczące o niegodności

Niegodność dziedziczenia nie następuje z mocy prawa. Konieczne jest orzeczenie sądu, które stwierdza, że określony spadkodawca został pozbawiony możliwości dziedziczenia. Aby dana osoba mogła być spadkobiercą, zapisobiercą albo domagać się zachowku, musi posiadać zdolność do dziedziczenia po określonym spadkodawcy. Jeśli nie będzie takiej zdolności posiadała, nie otrzyma żadnej korzyści ze spadku.

Aby pozbawić spadkobiercę możliwości otrzymania spadku, można żądać uznania go za niegodnego dziedziczenia. Należy w tym celu wystąpić z powództwem do sądu, bowiem do wyłączenia z dziedziczenia osoby niegodnej dochodzi dopiero z chwilą uprawomocnienia się konstytutywnego orzeczenia sądu. Z żądaniem takim może wystąpić każdy, kto ma w tym interes, chyba że spadkodawca, znając przyczynę uzasadniającą niegodność, przebaczył spadkobiercy.

Przyczyny uzasadniające uznanie za niegodnego zostały wprost określone w kodeksie cywilnym. Możemy wyróżnić trzy podstawowe przesłanki uznania niegodności. Po pierwsze jest to dopuszczenie się umyślnie ciężkiego przestępstwa przeciwko spadkodawcy. Po drugie podstępem lub groźbą nakłonienie spadkodawcy do sporządzenia lub odwołania testamentu albo w taki sam sposób przeszkodzenie mu w dokonaniu jednej z tych czynności. Trzecią przyczyną jest umyślne ukrycie lub zniszczenie testamentu spadkodawcy, podrobienie lub przerobienie jego testamentu albo świadome skorzystanie z testamentu podrobionego lub przerobionego przez inną osobę. Każda z tych przyczyn stanowi samodzielną podstawę do uznania za niegodnego dziedziczenia.

Wyżej wymienione okoliczności mają charakter wyczerpujący i wyłączny. Dlatego nie można żądać uznania niegodności z innych przyczyn, chociaż byłyby to najbardziej uzasadnione powody. Poza tym powód uznania za niegodnego musi obciążać danego spadkobiercę, czyli wynikać z jego własnego zachowania czy postępowania. Nie jest możliwe żądanie uznania spadkobiercy za niegodnego z powodu zachowania innej osoby, chyba że osoba taka działała na zlecenie zainteresowanego spadkobiercy. Dla przykładu wnuczka spadkodawcy nie może być uznana za niegodną z powodu zniszczenia testamentu przez córkę zmarłego, chyba że spadkobierczyni nakłoniła ją do tego czynu.

Jeżeli chodzi o dopuszczenie się umyślnie ciężkiego przestępstwa przeciwko spadkodawcy, to w kodeksie cywilnym oraz w kodeksie karnym nie ma definicji tego pojęcia. Przyjmuje się, że nie jest ono tożsame z popełnieniem zbrodni określonej w kodeksie karnym.

W konkretnych okolicznościach ciężkim przestępstwem może okazać się także czyn uznany za występek. Ocena, czy dane przestępstwo ma charakter przestępstwa ciężkiego, należy do sądu cywilnego. Nie ma konieczności wystąpienia skutku przestępstwa ciężkiego, na przykład w postaci uszkodzenia ciała czy śmierci spadkodawcy.

Przestępstwo może być popełnione także w formie usiłowania czy podżegania lub pomocnictwa, jeżeli zaś przestępstwo nie wywoła zamierzonego skutku, nic nie stoi na przeszkodzie uznania go za przestępstwo ciężkie stanowiące podstawę do uznania za niegodnego.

Ustawodawca zapewnił spadkodawcy ochronę swobody testowania i jego woli w zakresie rozrządzania majątkiem. Wprowadził w tym celu możliwość uznania spadkobiercy za niegodnego, jeżeli podstępem lub groźbą nakłonił spadkodawcę do sporządzenia lub odwołania testamentu albo w taki sam sposób przeszkodził mu w dokonaniu jednej z tych czynności. Podstęp i groźba muszą pochodzić od spadkobiercy, który ma być uznany za niegodnego.

Do uznania niegodności nie ma znaczenia, że testament może zostać uznany za nieważny z powodu wady oświadczenia woli. Za niegodną może również zostać uznana osoba, która próbowała sfałszować oświadczenie złożone w testamencie. Można bowiem wyłączyć od dziedziczenia osobę, która umyślnie ukryła lub zniszczyła testament spadkodawcy, podrobiła lub przerobiła jego testament albo świadomie skorzystała z testamentu przez inną osobę podrobionego lub przerobionego.

Należy jednak pamiętać, że działanie takiej osoby musiało być świadome oraz celowe. Zgodnie z uchwałą Sądu Najwyższego z 11 lipca 1973 roku spadkobierca, który umyślnie ukrył testament spadkodawcy, może być uznany za niegodnego, jeśli jest spadkobiercą dziedziczącym po spadkodawcy, który sporządził testament. Natomiast ukrycie testamentu przez osobę trzecią nie jest podstawą do uznania niegodności.

Przepisy kodeksu cywilnego przewidują, że uznania spadkobiercy za niegodnego może żądać każdy, kto ma w tym interes. Może więc być to każda osoba, która ma interes majątkowy albo niemajątkowy, np. moralny, w uznaniu spadkobiercy za niegodnego.

Jak uznał Sąd Najwyższy w wyroku z 11 marca 2003 roku (sygn. akt V CKN 1871/00), przede wszystkim z powództwem o uznanie spadkobiercy za niegodnego ma prawo wystąpić osoba należąca do kręgu spadkobierców ustawowych, i to nawet wówczas gdy nie dziedziczyłaby. Ponadto interes w uznaniu spadkobiercy za niegodnego może mieć także wierzyciel. Z takim powództwem może również wystąpić oskarżyciel publiczny, czyli prokurator.

Fakty uzasadniające uznanie za niegodnego muszą zostać udowodnione przez powoda, czyli przez osobę, która żąda stwierdzenia niegodności. Aby sąd znał niegodność, wystarczy wykazanie tylko jednej przyczyny. Pozwany musi natomiast wykazać fakty wyłączające możliwość uznania go za niegodnego oraz jeśli to miało miejsce, również fakt przebaczenia przez spadkodawcę.

Niegodność dziedziczenia wyklucza od dziedziczenia zarówno na podstawie ustawy, jak i na podstawie testamentu. Przepisy o niegodności mają także zastosowanie do zapisobiercy. Oznacza to, że aby nie otrzymał zapisu, musi on także zostać uznany za niegodnego wyrokiem sądowym. Żądanie uznania spadkobiercy za niegodnego dziedziczenia sąd rozpoznaje w procesie.

Spadkodawca ma możliwość zapobieżenia uznania spadkobierców za niegodnych poprzez przebaczenie im czynów, których się względem niego dopuścili. Przebaczenie jest aktem o charakterze uczuciowym polegającym na puszczeniu w niepamięć doznanej krzywdy i odczutej urazy. Stąd też dla skuteczności przebaczenia konieczna jest, po pierwsze, znajomość okoliczności uzasadniających niegodność spadkobiercy, po drugie, wola i świadomość przebaczenia.

Przebaczenie może nastąpić w różny sposób, prawo cywilne nie wprowadza w tym zakresie żadnej szczególnej formy. Może więc być ono dokonane w każdej formie, w sposób wyraźny lub dorozumiany. Przede wszystkim może to nastąpić poprzez złożenie oświadczenia woli, na przykład w testamencie testator może umieścić zapis, iż przebacza spadkobiercy określone zachowanie stanowiące podstawę uznania niegodności lub też, mając świadomość powyższych okoliczności, ustanowi taką osobę spadkobiercą testamentowym lub uczyni na jej rzecz zapis.

Dla skuteczności przebaczenia wystarczy samo wyjawienie woli przebaczenia, niemające formalnie charakteru oświadczenia woli, na przykład przebaczenie na łożu śmierci. Nie ulega jednak wątpliwości, że przebaczenie jest aktem pochodzącym zawsze od spadkodawcy, musi więc dokonać go osobiście. Przyjmuje się także, że przebaczyć może także osoba niemająca pełnej zdolności do czynności prawnych, byleby działała z dostatecznym rozeznaniem.

Do wyłączenia z dziedziczenia osoby niegodnej dochodzi dopiero z chwilą uprawomocnienia się konstytutywnego orzeczenia sądu

Dla skuteczności przebaczenia konieczna jest, po pierwsze, znajomość okoliczności uzasadniających niegodność spadkobiercy, po drugie, wola i świadomość przebaczenia

Orzeczenie sądu uznające spadkobiercę za niegodnego ma skutek wsteczny. Osoba taka zostaje wyłączona od dziedziczenia, zarówno ustawowego, jak i testamentowego, tak jakby nie dożyła chwili otwarcia spadku. Na jej miejsce wchodzą inne osoby. Są nimi spadkobiercy ustawowi przy dziedziczeniu ustawowym lub też może mieć zastosowanie podstawienie czy przyrost przy dziedziczeniu testamentowym. Należy jednak pamiętać, że skutki niegodności dotyczą wyłącznie samego niegodnego i nie rozciągają się na jego zstępnych. Oznacza to, że w miejsce niegodnego wejść mogą jego zstępni, na przykład jako spadkobiercy ustawowi powołani z ustawy do dziedziczenia w następnej kolejności. Spadkobierca uznany za niegodnego nie ma prawa do zachowku oraz zapisu. Istnienie uprawnienia do zachowku uzależnione jest bowiem od tego, aby najbliższy krewny zmarłego dochodził do dziedziczenia na podstawie ustawy. Orzeczenie o uznaniu za niegodnego wyłącza zaś od dziedziczenia.

Kodeks cywilny wprowadza dwa terminy ograniczające możliwość wytoczenia powództwa. Pierwszy - termin roczny - liczony jest dowiedzenia się o przyczynie niegodności. W każdym jednak przypadku uprawnienie do wytoczenia powództwa wygasa z upływem lat trzech od daty otwarcia spadku. Z przepisów nie wynika jednoznacznie, że po upływie tych terminów wygasa możliwość wystąpienia z żądaniem wyłączenia od dziedziczenia. Przyjmuje się jednak, że termin ten ma charakter zawity. Sąd Najwyższy w wyroku z 22 października 1996 roku (syng. akt II CKN 5/96) uznał, że w sytuacji gdy osoba uprawniona dowiedziała się o przyczynie niegodności przed otwarciem spadku, termin do wniesienia powództwa o uznanie za niegodnego może biec dopiero od chwili, gdy żądanie stało się aktualne, a zatem od otwarcia spadku.

Instytucja uznania spadkobiercy za niegodnego ma na celu odsunięcie od dziedziczenia osoby, która popełniła naganny czyn skierowany przeciwko spadkodawcy. To, czy taka osoba faktycznie zostanie uznana za niegodną i nie będzie mogła dziedziczyć, zależy od woli spadkodawcy. Kodeks cywilny daje bowiem osobie, przeciwko której skierowane były działania, możliwość zniweczenia ewentualnego orzeczenia niegodności. Jeśli spadkodawca dokona aktu przebaczenia, nie będzie już możliwości odsunięcia od dziedziczenia tego spadkobiercy. Należy jednak pamiętać, że skuteczność przebaczenia zależy od tego, czy spadkodawca zna przyczynę niegodności. Nie jest bowiem możliwe skuteczne przebaczenie bez świadomości, że spadkobierca popełnił czyn naganny. Ponadto wymagane jest również, aby spadkodawca, dokonując przebaczenia, działał z dostatecznym rozeznaniem. Chodzi o to, żeby zdawał sobie sprawę z popełnionego przez spadkobiercę czynu, aby był zdolny do rozumienia i odczuwania krzywdy oraz aby chciał ją puścić w niepamięć. Nie można dokonać przebaczenia przez przedstawiciela. Akt ten ma charakter ściśle osobisty i tylko spadkodawca może go dokonać osobiście.

Ewelina Stępień.

stepien@infor.pl

Art. 928 - 930 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. (Dz.U. z 1964 r. nr 16, poz. 93 z późn. zm.).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.