Taniocha nie popłaca Łatwiej dostać odszkodowanie za drogie spodnie
Mieszkaniec Łodzi nie dostanie odszkodowania za ubranie, które zniszczył, siadając na świeżo pomalowanej ławce. Spodnie były za tanie. Kosztowały 160 zł.
Łodzianin poplamił farbą spodnie, siadając na świeżo malowanej ławce w parku miejskim, którą najwyraźniej zapomniano oznaczyć tabliczką ostrzegawczą. Kiedy poszedł się poskarżyć do Ratusza, miejscy urzędnicy poradzili mu, by opisał całą sytuację i nie będzie problemów z odszkodowaniem, bo urząd miasta ma stosowną polisę. Sprawa trafiła do ubezpieczyciela, ale poszkodowany nie dostanie odszkodowania. Spodnie kosztowały bowiem 160 zł, urząd ubezpieczył się od szkód powyżej 300 zł.
Jednak według adwokata Tomasza Lustyka sprawa nie jest beznadziejna. Jeśli miasto ponosi odpowiedzialność za ławkę, urząd i tak musi pokryć koszty wyrządzonej szkody. - Nawet jeśli ubezpieczyciel zdecydował, że nie wypłaci pieniędzy, musi to zrobić miasto - tłumaczy.
Właściciel zniszczonych spodni już wystosował do magistratu pismo z wezwaniem do zapłaty. Na jego rozpatrzenie dał 30 dni. Jeśli w tym czasie nie otrzyma żądanej kwoty, zapowiada, że wystąpi do sądu. - Bo tylko taka droga zostanie mu do dochodzenia swoich praw - przyznaje mecenas Lustyk.
Iwona Łoboda
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu