Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Sprzedawca musi zwrócić koszty przesyłki

9 sierpnia 2011
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

BARTOSZ MACIEJEWSKI - Internauci, którzy kupią wybrakowany towar u prywatnych osób sprzedających na aukcjach internetowych, mogą odstąpić od umowy. Sprzedawca musi wtedy zwrócić klientowi m.in. zapłacone za wadliwą rzecz pieniądze

Ma to znaczenie przede wszystkim w sytuacjach, gdy kupimy towar z wadami albo będzie on inny niż w zamówieniu. Jeżeli sprzedającym na aukcji jest osoba prywatna, nie można zwrócić mu towaru w ciągu 10 dni bez podania przyczyny. Odpowiada on wobec niezadowolonego nabywcy jedynie z tytułu rękojmi. Taka odpowiedzialność wchodzi w grę w kilku sytuacjach. Jest tak, gdy rzecz ma wadę zmniejszającą jej wartość lub użyteczność ze względu na cel oznaczony w umowie albo wynikający z okoliczności lub przeznaczenia rzeczy, czyli najczęściej jest uszkodzona. Podobnie jest w razie, gdy towar nie ma właściwości, o których istnieniu sprzedawca kupującego zapewniał albo rzecz została kupującemu wydana w stanie niezupełnym. Będzie tak, gdy nie posiada ona funkcji, o których wspominał w ofercie sprzedający.

Internauta, który otrzymał wadliwy towar, może odstąpić od zawartej umowy, informując o tym sprzedającego albo żądać obniżenia ceny. W przypadku jednak, gdy spośród otrzymanych rzeczy tylko niektóre mają wadę i można je bez szkody dla obu stron odłączyć (może to nie być możliwe w przypadku kolekcji filmów albo zestawu porcelany), kupujący może odstąpić od umowy jedynie co do rzeczy wadliwych.

Informację o zerwaniu umowy można przekazać w dowolny sposób, np. telefonicznie czy e-mailem. Dla celów dowodowych najbezpieczniejszą formą jest wysłanie zawiadomienia listem poleconym z opcją za potwierdzeniem odbioru.

Aby skorzystać z uprawnień z tytułu rękojmi, internauta musi powiadomić sprzedawcę o wadzie w ciągu miesiąca od jej wykrycia. Nie utraci jednak swoich uprawnień mimo niedotrzymania wskazanego terminu, jeśli sprzedawca wadę podstępnie zataił albo zapewnił kupującego, że wady nie istnieją. Uprawnień z tytułu rękojmi kupujący mogą dochodzić w ciągu roku od dnia otrzymania towaru. W przypadku gdy sprzedawca wadę podstępnie zataił, upływ terminu nie oznacza utraty możliwości wykonania uprawnień z tytułu rękojmi.

Odstępując od umowy ze sprzedającym, internauta powinien zwrócić otrzymany towar. Wtedy sprzedawca musi oddać mu wpłacone pieniądze. Towaru nie można odesłać bez wcześniejszego porozumienia się w tej sprawie ze sprzedawcą. Jeżeli jednak sprzedawca będzie zwlekał z odpowiedzią odnośnie do terminu, kiedy zwrot ma zostać zrealizowany, klient może odesłać rzecz na koszt i ryzyko sprzedawcy.

Co istotne, w razie zwrócenia wadliwej rzeczy z powodu jej wad sprzedawca ma obowiązek zwrócić nie tylko pieniądze zapłacone za towar, ale też poniesione przez kupującego koszty przesyłki.

Oświadczenie klienta o odstąpieniu od umowy może się okazać w niektórych przypadkach bezskuteczne. Jest tak, jeżeli niezwłocznie po odesłaniu wadliwego towaru sprzedawca wymieni go na towar wolny od wad. W przypadku żądania obniżenia ceny kupujący może zaproponować sprzedawcy wysokość obniżenia. Powinna ona wynikać z różnicy wartości towaru obciążonego wadą i towaru wolnego od wad.

Wtedy należy uznać, że sprzedawca w ogóle nie wykonał zawartej umowy. W takich przypadkach sprzedawca nie może odpowiadać z tytułu rękojmi za wady, ale z tytułu niewykonania zobowiązania. Kupujący będzie mógł natomiast żądać w pierwszej kolejności wykonania zobowiązania, tj. wydania zakupionego towaru, a jeżeli sprzedawca takiego żądania nie spełni, powinien żądać odszkodowania za niewykonanie umowy. Sprzedawca nie poniesie odpowiedzialności, jeżeli wykaże, że niewykonanie zobowiązania wynikało z okoliczności, za które nie jest on odpowiedzialny. Uprawnienia kupującego z tytułu niewykonania zobowiązania przez sprzedawcę przedawniają się w terminie 10 lat.

@RY1@i02/2011/153/i02.2011.153.183.009a.001.jpg@RY2@

Fot. Materiały prasowe

Bartosz Maciejewski, prawnik z Kancelarii Prawniczej Włodzimierz Głowacki i Wspólnicy sp.k.

Rozmawiał Adam Makosz

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.