Prawo nie wchodziło do majątku wspólnego małżonków
Pod rządami ustawy o spółdzielniach i ich związkach z 1961 r., jeżeli między małżonkami ustała wspólność majątkowa małżeńska, spółdzielcze prawo do lokalu mogło należeć tylko do jednego z nich.
H.B. i Z.B. byli małżeństwem. W lutym 1968 r. zarząd spółdzielni przydzielił H.B. (żonie Z.B.) spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu. Po kilku miesiącach sąd zniósł między małżonkami wspólność majątkową, a po 11 latach małżeństwa B. rozwiedli się. Z.B. ożenił się drugi raz.
Po rozwodzie H.B. zwróciła się do spółdzielni o przekształcenie lokatorskiego prawa do lokalu w prawo własnościowe. Spółdzielnia kazała jej uzupełnić wkład mieszkaniowy, co zrobiła. Wkrótce jednak zmarła. Spadek po niej nabyła córka K.W., która chciała zakończyć sprawę. Wtedy spółdzielnia zawiadomiła ją, że spółdzielcze prawo do lokalu należy do spadkobierców H.B. i Z.B., i wezwała ją do ustanowienia pełnomocnika.
W tej sytuacji K.W. wystąpiła przeciwko spółdzielni o ustalenie, że wyłącznie jej przysługuje własnościowe prawo do lokalu mieszkalnego.
Sąd I instancji oddalił powództwo. Uznał, że powódka nie wykazała interesu prawnego do wystąpienia z powództwem, tzn. nie wykazała, czym grozi negowanie przez spółdzielnię jej wyłącznego prawa do lokalu. Poza tym powództwo jest niezasadne, gdyż z chwilą ustania wspólności majątkowej małżeńskiej prawo to należało do małżonków, a potem do byłych małżonków, i tak jest przy przekształceniu.
K.W. odwoła się od tego wyroku. Twierdziła, że sąd I instancji niewłaściwie zastosował art. 42 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego ze względu na art. 138 ustawy z 17 lutego 1961 r. o spółdzielniach i ich związkach (dzisiaj już nieobowiązującej). Przepis ten mówił, że spółdzielcze prawo do lokalu może należeć tylko do jednej osoby, chyba że stanowi ono przedmiot wspólnego majątku małżonków (wspólność ustawowa). Jednakże i w tym przypadku członkostwo w spółdzielni, z którym związane jest to prawo, może należeć tylko do jednego z małżonków. Małżonek ten reprezentuje wobec spółdzielni prawa obojga małżonków.
Po ustaniu wspólności majątkowej matka K.W. była jedynym uprawnionym do członkostwa podmiotem. Sąd II instancji oddalił apelację. Uznał, że gdyby przyjąć interpretację powódki, wykluczałoby to możliwość podziału spółdzielczego prawa do lokalu, a to prawo podlega podziałowi.
Od tego wyroku powódka wniosła skargę kasacyjną, którą Sąd Najwyższy uwzględnił i wydał wyrok reformatoryjny. Uchylił bowiem wyrok sądu apelacyjnego i zmienił wyrok sądu I instancji tak, że ustalił, iż spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu przysługuje wyłącznie powódce, jako jedynej spadkobierczyni po H.B.
W ustnym uzasadnieniu Sąd Najwyższy stwierdził, że po zniesieniu wspólności majątkowej małżeńskiej między H.B. i Z.B. powinno było dojść do podziału majątku, w tym również prawa do lokalu. Do tego jednak nie doszło. O przekształcenie H.B. wystąpiła już po rozwodzie. Dlatego oba sądy były w błędzie, twierdząc, że prawo do lokalu spółdzielczego wchodziło do majątku wspólnego. Sąd Najwyższy podkreślił, że ten wyrok odnosi się tylko do ustawy z 1961 r., bo teraz jest inaczej, ale nadal rozstrzygane są sprawy związane z tamtym stanem prawnym.
Opracowała Marta Pionkowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu