Nowy właściciel nie usunie legalnie postawionych urządzeń
Urządzenia służące do przesyłu energii elektrycznej postawione na nieruchomości legalnie nie mogą być z niej usunięte na żądanie kolejnego właściciela. W chwili nabywania nieruchomości znał on bowiem dokładnie jej stan, więc wiedział, co się na niej znajduje.
Na nieruchomości będącej własnością Skarbu Państwa postawiono w 1964 r. trzy słupy elektryczne i stację trafo. Potem nieruchomość ta weszła do zasobów Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa, a ta w kwietniu 1997 r. sprzedała ją małżonkom X. Od nich następnie kupił ją Grzegorz H. Zażądał on od spółki Enion w Krakowie, która jest obecnie właścicielem urządzeń energetycznych, usunięcia ich, a gdy do tego nie doszło, wystąpił przeciwko spółce do sądu o nakazanie zaprzestania naruszania prawa własności.
Jako podstawę powództwa podał art. 222 par. 2 kodeksu cywilnego.
Przepis ten mówi, że przeciwko osobie, która narusza własność w inny sposób niż przez pozbawienie właściciela faktycznego władztwa nad rzeczą, przysługuje właścicielowi roszczenie o przywrócenie stanu zgodnego z prawem i zaniechanie naruszeń.
Sąd I instancji uwzględnił powództwo. Uznał, że pozwana spółka nie wykazała tytułu prawnego do korzystania z nieruchomości, a przede wszystkim nie przysługuje jej służebność, nie nabyła też nieruchomości przez zasiedzenie. Spółka odwołała się, a sąd II instancji zmienił wyrok i powództwo oddalił. Stwierdził, że do wzniesienia urządzeń doszło, gdy właścicielem nieruchomości był Skarb Państwa. Potem gospodarowały nią różne podmioty, a od 1 stycznia 1989 r. przedsiębiorstwo, które było poprzednikiem prawnym pozwanej. Wobec tego urządzenia nie były postawione bezprawnie, a powód wiedział, w jakim stanie kupuje nieruchomość. Art. 222 k.c. nie może więc mieć zastosowania. Poza tym sąd II instancji uznał - powołując się na wyrok Sądu Najwyższego z 28 czerwca 2005 r. (sygn. akt I CK 14/05) - że wskutek długotrwałej eksploatacji między Skarbem Państwa a ówczesnym właścicielem działki nawiązał się stosunek charakteryzujący się trwałością i ciągłością, choć nie jest on służebnością. W stosunek ten wstąpili następnie małżonkowie X., a potem powód. Jest to koncepcja tzw. obligacji realnej.
Od tego wyroku skargę kasacyjną wniósł powód, ale Sąd Najwyższy ją oddalił. W ustnym uzasadnieniu wyroku stwierdził, że art. 222 k.c. nie ma w tej sprawie zastosowania. Nie mamy bowiem do czynienia z bezprawnym naruszeniem własności. Skarb Państwa był właścicielem gruntu i właścicielem urządzeń, a tylko reprezentowały go różne podmioty. Powód wiedział, co kupuje. Czy zatem został naruszony art. 140 k.c.? Przepis ten mówi, że w granicach określonych przez ustawy i zasady współżycia społecznego właściciel może, z wyłączeniem innych osób, korzystać z rzeczy zgodnie ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem swego prawa, a w szczególności może pobierać pożytki i inne dochody z rzeczy. W tych samych granicach może rozporządzać rzeczą. Zdaniem SN z przepisu tego wynika ograniczenie prawa własności, którego nabywca był świadom. Podstawą rozstrzygnięcia jest więc art. 140 k.c., a także art. 49 k.c. Ten ostatni przepis wyłącza urządzenia m.in. przesyłowe z części składowych nieruchomości, jeżeli wchodzą w skład przedsiębiorstwa. Jedną z możliwości uregulowania sytuacji jest - jak to wskazał SN - ustanowienie służebności przesyłu. Pomysł powoda, by zdemontować urządzenia i przenieść je gdzie indziej jest absurdalny. Gdyby była możliwość przeniesienie ich na inną nieruchomość Skarbu Państwa, rozstrzygnięcie mogłoby być inne.
Opracowała Marta Pionkowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu