Kasacje rodzinne warte rozważenia
Sądownictwo
Kolejne nowelizacje procedury cywilnej uniemożliwiły Sądowi Najwyższemu rozpatrywanie skarg kasacyjnych w sprawach rodzinnych. I prezes sądu uważa jednak, że warto rozważyć powrót tych spraw na jego wokandę.
Zgodnie z art. 3982 par. 2 ust. 1 kodeksu postępowania cywilnego (Dz.U. z 1964 r. nr 43, poz. 296 z późn. zm.) skarga kasacyjna jest niedopuszczalna w sprawach o rozwód, separację i alimenty. Również art. 5191 par. 2 k.p.c. wskazuje, że w sprawach z zakresu prawa rodzinnego, opiekuńczego i kurateli skarga kasacyjna przysługuje tylko w sprawach o przysposobienie oraz o podział majątku wspólnego.
- Choć te sprawy są z reguły pozbawione poważnych problemów prawnych, nie można ich istnienia wykluczyć. Tym samym nie zaszkodziłoby, aby sprawy rodzinne były objęte dopuszczalnością kasacji, lecz zapewne wielką rzadkością byłoby przyjęcie do rozpoznania np. sprawy o alimenty czy nawet rozwodowej - twierdzi Stanisław Dąbrowski, I prezes Sądu Najwyższego.
Jego zdaniem pomysł rozszerzenia kasacji warto wziąć pod rozwagę.
- Ewentualna zmiana przepisów i tak zależałaby jednak od rozstrzygnięcia politycznego - dodaje.
Resort sprawiedliwości również nie oponuje.
- Temat jest wart rozważenia. Przepisy, które zablokowały możliwość składania kasacji do Sądu Najwyższego, już parę lat obowiązują, można się więc przyjrzeć, czy zostały prawidłowo skonstruowane - potwierdza Wojciech Hajduk, wiceminister sprawiedliwości.
Dodaje jednak, że należy pamiętać, że brak możliwości złożenia kasacji w sprawach rodzinnych nie przesądza o tym, że Sąd Najwyższy w tym zakresie nie ma wpływu na kształtowanie praktyki orzeczniczej.
- Sąd drugiej instancji, kiedy występują wątpliwości natury prawnej, zawsze może zadać pytanie prawne do Sądu Najwyższego - podkreśla Hajduk.
- Takie rozwiązanie jest niewystarczające. Jak pokazuje praktyka, nie jest ono na tyle często wykorzystywane, żeby zastąpić efekt, jaki można by było osiągnąć w sposób kasacyjny - kontruje dr hab. Jacek Wierciński, radca prawny.
Wskazuje też, że jeśli już takie pytanie trafi do SN, ma zazwyczaj charakter proceduralny, a nie materialny.
Anna Krzyżanowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu