Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Zmiany nie utrudnią dostępu do Temidy

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 16 minut

Wprowadzanie nowelizacji ustaw zaliczanych do tzw. prawa sądowego zawsze budzi środowiskowe wątpliwości. Z reguły pojawia się pytanie, komu będą służyć projektowane regulacje - obywatelom, przedsiębiorcom czy też wyłącznie sądownictwu

Przygotowywany w departamencie prawa cywilnego Ministerstwa Sprawiedliwości projekt założeń do projektu ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych łączy w sobie korzyści zarówno dla stron postępowania, jak i sądów. Zawarte w nim propozycje są bowiem wynikiem sześcioletniego doświadczenia zdobytego na gruncie dotychczas obowiązującej ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnym (ustawa z 25 lipca 2005 r. t.j. Dz.U. z nr 90, poz. 594 z 2010 r. z poźn. zm.). Powiem więcej, nowelizacja w żadnym razie nie ograniczy dostępu do sądu. Wręcz przeciwnie - uelastycznienie niektórych instytucji stworzy dla stron dogodniejszej, warunki korzystania z wymiaru sprawiedliwości.

Dokument zakłada m.in. obniżenie opłaty od pozwu w postępowaniu upominawczym z całej opłaty do 1/4 części, a co za tym idzie przywraca regulację, która istniała w poprzednio obowiązującym stanie prawnym. Tymczasem obecnie obowiązujące przepisy - przewidują konieczność uiszczenia całej opłaty od pozwu w postępowaniu upominawczym, która jest zwracana w 3/4 części po uprawomocnieniu się nakazu - są niekorzystne zarówno dla stron postępowania, jak i sądów. Obywatel jest bowiem pozbawiony przez pewien czas możliwości dysponowania tą częścią opłaty. Zwrot 3/4 opłaty jest niekorzystny również dla sądów, gdyż pociąga za sobą koszty związane z nadaniem przekazów oraz pochłania czas. Nowe rozwiązanie zlikwiduje te problemy. Dodatkowo w przypadku wniesienia przez pozwanego sprzeciwu lub uchylenia nakazu przez sąd z urzędu powód będzie zobowiązany do uiszczenia brakującej 3/4 części opłaty w terminie dwóch tygodni pod rygorem umorzenia postępowania. Taka regulacja nie była do tej pory znana ustawie o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, a jej zastosowanie pozwoli powodowi na podjęcie decyzji, czy nadal chce kontynuować postępowanie. Jeśli podejmie decyzję o rezygnacji, to po prostu nie wniesie brakującej kwoty. Co więcej, w takim przypadku poniesiony przez niego koszt wyniesie jedynie 1/4 opłaty, a nie całą, jak dotychczas.

Korzystniejsze dla stron postępowania są także projektowane zmiany dotyczące poszerzenia katalogu orzeczeń zaskarżanych zażaleniem. Dotychczas w przypadku wniesienia uzasadnionego zażalenia na inne orzeczenie niż zarządzenie o zwrocie pisma lub postanowienie o odrzuceniu środka zaskarżenia sąd - mimo iż miał możliwość uchylenia orzeczenia - był zobowiązany do pobrania opłaty. Po ewentualnej nowelizacji w takich przypadkach nie będzie żadnej opłaty.

Sporo słów krytyki padło, niestety, pod adresem ewentualnej likwidacji znaków opłaty sądowej. Przeciwnicy tego rozwiązania twierdzą, że to utrudni życie obywatelom. Ten argument jest jednak chybiony, gdyż likwidacja znaczków nie oznacza automatycznej likwidacji kas sądowych. Zresztą ten sam zarzut był podnoszony w 2007 r., gdy likwidowano znaki opłaty skarbowej. I co się stało? Nic! Przedsiębiorcy od pięciu lat bez żadnego problemu dokonują płatności na rachunek bankowy organów podatkowych lub w ich kasach. Prawda jest taka, że w dobie internetu znaki opłaty sądowej są bardzo drogim anachronizmem, tylko w 2012 r. koszt ich produkcji i dystrybucji pochłonie z budżetu państwa około 23 mln zł. Czy nas na to stać, czy nie lepiej, te pieniądze przeznaczyć inne cele.

Z kolei przedsiębiorcy nie powinni narzekać na obniżenie maksymalnej opłaty od skargi na orzeczenie Krajowej Izby Odwoławczej przy prezesie Urzędu Zamówień Publicznych. Dotychczasowa regulacja - przewidująca opłatę stosunkową od skargi w wysokości 5 proc. wartości przedmiotu zaskarżenia, jednak nie więcej niż 5 mln zł - stanowiła istotną barierę dla osób zamierzających wnieść skargę na orzeczenie KIO. Resort proponuje obniżenie wysokości maksymalnej opłaty do 100 tys. zł.

W założeniach do nowelizacji ustawy są też zmiany dotyczącej opłat w sprawach o rozwód, separację i unieważnienie małżeństwa. Są one konieczne. Po pierwsze dlatego, że obecne przepisy stwarzają problemy z ustaleniem wysokości opłaty, gdy strona postępowania zaskarża jedynie część rozstrzygnięć zawartych w wyroku rozwodowym, np. sposób wykonywania władzy rodzicielskiej, formę korzystania ze wspólnie zajmowanego mieszkania czy też wysokość alimentów. W nowelizacji proponuje się, aby w tym przypadku opłata odpowiadała opłacie należnej od pisma inicjującego postępowanie w tej sprawie, czyli 40 zł w odniesieniu do rozstrzygnięcia o władzy rodzicielskiej, 100 zł w odniesie

niu do rozstrzygnięcia o sposobie korzystania ze wspólnie zajmowanego mieszkania - w miejsce obecnie obowiązującej opłaty 600 zł. Z kolei zaskarżenie rozstrzygnięcia o alimentach ma podlegać opłacie stosunkowej. Dodatkowym rozwiązaniem, bardzo korzystnym dla stron, jest zwrot części opłaty od pozwu w przypadku porozumienia stron w zakresie władzy rodzicielskiej i sposobu kontaktu z dzieckiem. Ministerstwo wyszło bowiem z założenia, że porozumienie w tego typu sprawach jest wartością samą w sobie i co więcej stwarza większą gwarancję wykonania orzeczenia.

Z kolei wprowadzenie 50-złotowej opłaty stałej od wniosku o sporządzenie pisemnego uzasadnienia ma doprowadzić do spadku liczby uzasadnień, co bezpośrednio przełoży się na efektywne wykorzystanie zaoszczędzonego tą drogą czasu pracy sędziego na realizację innych obowiązków. Oczywiście od razu pojawiło się wiele pytań. Jedni zastanawiali się, co ma zrobić strona nieobecna na ogłoszeniu wyroku, drudzy pytali, czy resort chce zmniejszyć liczbę spraw w drugiej instancji poprzez utrudnienie dostępu do orzeczenia, a jeszcze trzeci podnosili kwestię edukacyjnego charakteru pisemnego uzasadnienia. Otóż wszystkie te osoby muszę rozczarować. Tu nie ma żadnego haczyka. Dzięki wdrażanemu obecnie w sądach powszechnych protokołowi elektronicznemu - strona będzie mieć możliwość zapoznania się z rozstrzygnięciem w elektronicznej czytelni akt, ewentualnie będzie miała prawo żądać wydania jej nośnika danych, na którym utrwalono przebieg posiedzenia. Ponadto z uwagi na to, że zasadniczą funkcją pisemnego uzasadnienia jest stworzenie podstaw do kontroli instancyjnej, resort zaproponował, by opłata za wydanie pisemnego uzasadnienia była zaliczana na poczet opłaty od środka zaskarżenia.

Z kolei celem podwyższenia opłaty - z 40 do 100 zł - od zażalenia na postanowienie o oddaleniu wniosku o wyłączenie sędziego oraz skazanie strony na grzywnę w sprawach jest przeciwdziałanie sytuacjom, w których instytucja wyłączenia sędziego jest wykorzystywana niewłaściwie. Chodzi tu o ukrócenie składania wniosków i zażaleń wyłącznie po to, aby doprowadzić do przewlekłości postępowania. Niestety, takie postępowanie stron jest prawdziwą bolączką wymiaru sprawiedliwości. Oczywiście w przypadku uwzględnienia zażalenia będzie istniała możliwość zwrotu opłaty.

Poniesienie wysokości opłat w niektórych kategoriach spraw wynika natomiast ze zmiany sytuacji gospodarczej w okresie 6 lat. Oczywiście Temidą nie może rządzić rynek, jednak nie udawajmy, że nie ma on na nią wpływu. Wzrosły ceny energii elektrycznej, telefonów, przesyłek. W ciągu ostatnich lat w górę poszło również minimalne i średnie wynagrodzenie. W jakiś sposób te wydatki muszą zostać zrekompensowane. Dlatego proponujemy m.in. podniesienie opłaty od wniosku o stwierdzenie nabycia spadku z 50 zł do 100 zł.

Ponadto postanowiliśmy także zlikwidować niczym nieuzasadnioną rozbieżność między opłatami w zbliżonych kategoriach. Chodzi tu przede wszystkim o sprawy rozpoznawane w postępowaniu nieprocesowy, w którym, jeśli przepis szczególny nie stanowi inaczej, opłata od wniosku wynosi 40 zł. I tak po nowelizacji opłata od wniosku o ustanowienie służebności przesyłu wzrośnie z 40 zł do 200 zł, czyli będzie wynosić tyle samo, co przy podaniu o ustanowienie służebności drogi koniecznej. Z kolei opłata od wniosku o zmianę sposobu wykonywania władzy rodzicielskiej ma wynosić po zmianach 100 zł. Zaproponowane podwyżki nie ograniczają drogi do sądu, gdyż dotyczą spraw sporadycznie wnoszonych przez obywateli lub przedsiębiorców. Ponadto w sytuacjach wyjątkowych strona nadal będzie uprawniona do złożenia wniosku o zwolnienie od kosztów sądowych.

Projekt zakłada też likwidację opłat za udzielenie przybicia w postępowaniu egzekucyjnym oraz sporządzenie planu podziału sumy uzyskanej z egzekucji. Dlaczego proponujemy zniesienie? Powód jest prozaiczny. Istotą ustawy jest pobieranie opłat od wniosku strony, tymczasem akurat te dwie czynności są dokonywane przez sąd z urzędu.

@RY1@i02/2012/143/i02.2012.143.070000600.803.jpg@RY2@

Fot. Karol Piechocki/Reporter

Ostatnia zmiana opłat sądowych miała miejsce sześć lat temu

@RY1@i02/2012/143/i02.2012.143.070000600.804.jpg@RY2@

Dr Zbigniew Woźniak sędzia, główny specjalista Departamentu Prawa Cywilnego Ministerstwa Sprawiedliwości, adiunkt na Wydziale Ekonomii i Zarządzania Uniwersytetu Zielonogórskiego

Dr Zbigniew Woźniak

sędzia, główny specjalista Departamentu Prawa Cywilnego Ministerstwa Sprawiedliwości, adiunkt na Wydziale Ekonomii i Zarządzania Uniwersytetu Zielonogórskiego

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.