Dziennik Gazeta Prawana logo

Późniejszy e-mail podważy skuteczność wcześniejszego

29 czerwca 2018

Krajowa Izba Odwoławcza o odwołaniu oświadczenia woli

Odwołanie oświadczenia składanego drogą elektroniczną jest skuteczne nawet wtedy, gdy e-mail z jego treścią doszedł godzinę później niż samo oświadczenie. Wymaganej w przepisach ustawy - Kodeks cywilny jednoczesności nie należy bowiem rozumieć w sensie dosłownym.

W przetargu na zaprojektowanie systemu wirtualnych muzeów jeden z wykonawców popełnił błąd w ofercie. Jako datę zakończenia projektu wpisał 1 stycznia 2013 r., chociaż zgodnie z ofertą powinien podać 10 miesięcy od dnia zawarcia umowy. Zamawiający uznał ten błąd za nieistotną omyłkę i poprawił ją, zwracając się do przedsiębiorcy o wyrażenie na to zgody. Jednocześnie wystąpił o przedłużenie terminu związania ofertą i ważności wadium.

W przetargu tym zamawiający zaakceptował jako dopuszczalną formę komunikacji drogą elektroniczną. Przedsiębiorca skorzystał z niej, wysyłając e-maile. Tyle że chociaż początkowo zgodził się na poprawienie omyłki i przedłużenie terminu związania ofertą oraz ważności wadium, to godzinę później wysłał e-maile, w których odwołał te oświadczenia, wyraźnie podkreślając, że nie zgadza się na żadne z żądań zamawiającego.

Mimo tego organizator przetargu nie odrzucił jego oferty i uznał ją za najkorzystniejszą. Od tej decyzji konkurencyjna firma odwołała się do Krajowej Izby Odwoławczej.

Odwołujący się wykonawca przywołał m.in. art. 61 par. 1 kodeksu cywilnego, zgodnie z którym odwołanie oświadczenia woli jest skuteczne, jeśli doszło do adresata "jednocześnie z tym oświadczeniem lub wcześniej". Zwrócił uwagę, że chociaż pomiędzy e-mailami akceptującymi dokonanie poprawek w ofercie i potwierdzającymi przedłużenie terminu związania ofertą oraz ważności wadium a odwołującymi je listami elektronicznymi upłynęła godzina, to jednak zamawiający odebrał je jednocześnie, a nawet w odwrotnej kolejności, co wynika z ustawienia poczty elektronicznej (najpierw wyświetlały się najnowsze wiadomości). Świadczą o tym wysłane przez zamawiającego automatyczne potwierdzenia odbioru.

Skład orzekający uznał, że nie ma to znaczenia dla sprawy. Chwilą złożenia oświadczeń, zgodnie z zasadą przyjętą w orzecznictwie i doktrynie, jest dostarczenie wiadomości na serwer skrzynki odbiorczej zamawiającego. Tym samym e-maile zwrotne potwierdzające odczytanie tych wiadomości nie mają znaczenia, zwłaszcza na gruncie teorii doręczenia.

Mimo tego KIO uznała odwołanie za zasadne. Doszła bowiem do wniosku, że chociaż oświadczenie zostało odwołane po godzinie, w tej konkretnej sytuacji można uznać, że nastąpiło to jednocześnie.

Cechą charakterystyczną elektronicznych środków komunikacji jest to, że wiadomości docierają do adresata niemal w tym samym momencie, w którym zostały wysłane, i w takiej kolejności, w jakiej zostały wysłane. Tym samym w ich przypadku wymóg z art. 61 par. 1 kodeksu cywilnego, aby odwołanie takiego oświadczenia doszło jednocześnie z tym oświadczeniem lub wcześniej, jest wręcz niemożliwy do spełnienia. Trudno zaś przyjąć, że intencją ustawodawcy było, aby oświadczenia składane w innej formie niż tradycyjna pisemna, wysyłana za pomocą poczty, były nieodwoływalne.

Trudno oczekiwać, aby składający oświadczenie wysyłał wiadomość o odwołaniu oświadczenia jeszcze przed jego złożeniem. Określenia "jednocześnie" nie można interpretować w sposób logiczny jako "dokładnie tej samej chwili". Zresztą zgodnie z definicją słownikową określenie to nie ma aż tak zawężającego znaczenia, jest tłumaczone bowiem jako "w tym samym czasie" - przy czym, jak wynika z praktyki stosowania określeń językowych, "ten sam czas" w zależności od okoliczności może odnosić się do okresów różnej długości.

KIO uznała, że różnicę czasu w przekazaniu zgody i jej odwołania wynoszącą około godziny można uznać za jednoczesność. Zwróciła też uwagę, że chociaż art. 61 k.c. nie wspomina o takiej możliwości, doktryna i orzecznictwo Sądu Najwyższego dopuszczają odwołanie oświadczenia woli również po jego złożeniu - za zgodą adresata.

Oprac. Sławomir Wikariak

z 6 czerwca 2012 r., sygn. akt KIO 1071/12.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.