Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Kiedy ZUS mówi "nie"

17 maja 2012

Odwołanie od decyzji ZUS wnosi się na piśmie do organu, który wydał decyzję, lub do protokołu sporządzonego przez ten organ, w terminie miesiąca od doręczenia odpisu decyzji. Zatem osoba niezadowolona z decyzji ZUS powinna skierować odwołanie nie bezpośrednio do sądu, ale do organu, który wydał zaskarżaną decyzję. Takie ustalenie drogi odwołania ma umożliwić ZUS ustosunkowanie się do odwołania, a jeżeli uzna on je w całości za słuszne, może zmienić lub uchylić zaskarżoną decyzję. Może się więc zdarzyć, że wskutek odwołania sprawa w ogóle nie trafi do sądu, tylko zostanie pozytywnie załatwiona w ZUS, co jest rozwiązaniem korzystnym dla odwołującego się, gdyż umożliwia szybsze załatwienie sprawy.

Odwołanie, mimo że jest składane do ZUS, jest jednak pismem procesowym wszczynającym postępowanie i powinno spełniać określone wymogi formalne. Powinno więc zawierać m.in. oznaczenie zaskarżonej decyzji, określenie i zwięzłe uzasadnienie zarzutów i wniosków oraz podpis ubezpieczonego albo jego przedstawiciela ustawowego lub pełnomocnika (art. 47710 par. 1 k.p.c.). Podobnie wypowiadał się Sąd Najwyższy w postanowieniu z 20 kwietnia 2000 r. (II UKN 132/00). Są to wymagania minimalne, dlatego też odwołanie może zawierać również dodatkowe elementy (np. żądanie przeprowadzenia dowodów z zeznań świadków czy opinii biegłych).

Jednak w orzecznictwie SN wyrażane są też poglądy bardziej liberalne wskazujące na potrzebę odformalizowania odwołania. W szczególności w uzasadnieniu wyroku z 10 grudnia 2009 r. (III UK 52/09 ) wskazano, że nie trzeba w odwołaniu wskazać żadnych konkretnych zarzutów czy podstaw, a nawet wniosków. Wystarczy samo przejawienie niezadowolenia z decyzji ZUS i wyrażenie woli co do odmiennego rozstrzygnięcia. Jest to, moim zdaniem, słuszny pogląd, którego przyjęcie znacznie ułatwia wnoszenie odwołań. Oznacza on bowiem, że jeśli tylko w terminie do złożenia odwołania zostanie podjęta na piśmie lub do protokołu czynność, z której wynika, że odwołujący nie zgadza się z decyzją i uważa, że powinna być ona zmieniona lub uchylona, to należy taką czynność zakwalifikować jako odwołanie od decyzji. Podobnie wskazywał SN w wyroku z 20 maja 2004 r. (II UK 396/03). ZUS winien takie odwołanie rozpoznać lub przesłać do sądu, nawet jeśli nie było ono wyraźnie adresowane do sądu lub nie zawierało stwierdzenia, aby w razie nieuwzględnienia żądania zostało przekazane do rozpoznania sądowi.

Postępowanie z odwołaniem zawierającym braki formalne bywa jednak, jak pokazuje praktyka, problematyczne. Uważam, że w takim przypadku sąd powinien odstąpić od ogólnych zasad określonych w art. 130 k.p.c. i zastosować szczególny tryb postępowania mający na celu ułatwienie w uzupełnianiu braków. Służy temu art. 468 k.p.c., który - odmiennie niż art. 130 k.p.c. - przewiduje usunięcie braków formalnych na posiedzeniu sądowym (wyjaśniającym). Artykuł 468 par. 2 pkt 1 k.p.c., zgodnie z którym czynności wyjaśniające mają na celu usunięcie braków formalnych pism procesowych, jako przepis szczególny wyłącza bowiem zastosowanie art. 130 par. 1 k.p.c. W efekcie należałoby przyjąć, że odwołanie od decyzji ZUS może być zwrócone odwołującemu się w trybie art. 130 par. 1 k.p.c. tylko wówczas, gdy mimo wezwania nie usunięto takich jego braków, które uniemożliwiają podjęcie nawet czynności wyjaśniających. Tak też wskazywał SN w postanowieniu z 21 kwietnia 2009 r. (I UZ 7/09). W praktyce są to sytuacje zupełnie wyjątkowe. Dlatego też zasadniczo bardzo rzadko dochodzi do zwrotu odwołania, a sprawy zwykle rozpoznawane są przez sądy merytorycznie. Jest to także uregulowanie korzystne dla osób odwołujących się od decyzji ZUS, gdyż ułatwia im usunięcie braków formalnych odwołania i umożliwia przedstawienie sądowi swoich racji już na wstępnym etapie postępowania. Ponadto zdecydowanie łatwiejsza jest komunikacja stron z sądem na posiedzeniu niż za pośrednictwem poczty. Nierzadko bowiem sformułowania prawnicze są niezrozumiałe dla stron (zwłaszcza tych niekorzystających z fachowych pełnomocników), co może prowadzić do niekorzystnych dla nich skutków prawnych. Minusem takiego uregulowania jest natomiast upływ czasu - odwołujący się musi bowiem oczekiwać na termin posiedzenia wyjaśniającego, aby usunąć braki formalne swego odwołania. Uważam jednak, że mimo iż nieco może przedłużać to postępowanie, to jednak w ogólnym bilansie jest to korzystne dla odwołujących się, którzy poprzez bezpośredni kontakt z sądem mogą łatwiej i bardzie precyzyjnie usunąć braki złożonych odwołań.

Poprzez bezpośredni kontakt z sądem można łatwiej usunąć braki złożonych

@RY1@i02/2012/095/i02.2012.095.21700020c.801.jpg@RY2@

Ryszard Sadlik, sędzia Sądu Okręgowego w Kielcach

Ryszard Sadlik

sędzia Sądu Okręgowego w Kielcach

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.