Wątpliwa apelacja
Pomimo intensywnego wprowadzania technik informatycznych w urzędach przepisy w dalszym ciągu nie nadążają za rozwojem nowoczesnych form komunikowania się stron z sądem
Czy w zwykłym postępowaniu cywilnym dopuszczalne jest składanie pism procesowych za pomocą poczty elektronicznej? Okazuje się, że informacje na stronach internetowych sądów powszechnych przeczą takiej możliwości. Niestety w tej sprawie brakuje też wyraźnych wypowiedzi Sadu Najwyższego na gruncie procedury cywilnej. Zagadnieniami tymi SN zajął się natomiast w odniesieniu do procedury karnej. Liczne wypowiedzi sądów administracyjnych ukształtowały tymczasem jednolitą linię orzeczniczą w procedurze sądowoadministracyjnej.
Sąd Najwyższy w postanowieniu z 26 marca 2009 r. (I KZP 39/08, OSNKW z 2009 r. nr 5 poz. 36 które zapadło na tle postępowania karnego i wykroczeniowego, wyraźnie odrzucił dopuszczalność złożenia środka odwoławczego e-mailowo. W orzeczeniu tym SN związał cechę pisemności jedynie z dokumentem utrwalonym na nośniku papierowym. Z tego powodu negatywnie przesądził możliwość wnoszenia drogą elektroniczną środków odwoławczych w ogóle. Zdaniem SN brak w k.p.k. i k.p.w. odpowiednich przepisów dotyczących wnoszenia pism procesowych drogą elektroniczną stanowi lukę aksjologiczną, co musi zostać odczytane jako regulacja negatywna. Stanowisko to spotkało się z licznymi krytycznymi głosami.
Bardziej liberalne podejście do technik informatycznych prezentują sądy administracyjne. Na gruncie procedury sądowoadminstracyjnej, która - tak jak karna - nie normuje zagadnienia wnoszenia środków odwoławczych drogą elektroniczną, dopuszczalność składania środków odwoławczych za pośrednictwem poczty elektronicznej nie stanowi źródła kontrowersji.
W kodeksie postępowania cywilnego wnoszenie pism drogą elektroniczną dotyczy wprost art. 125 par. 2 k.p.c, zgodnie z którym "jeżeli przepis szczególny tak stanowi, pisma procesowe wnosi się na urzędowych formularzach lub za pomocą systemu teleinformatycznego (drogą elektroniczną) lub na informatycznych nośnikach danych". Jedyne opublikowane orzeczenie dotyczące tej kwestii to postanowienie z dnia 8 grudnia 2010 r. (I ACz 1065/10, Lex nr 784440) Sądu Apelacyjnego w Białymstoku, który nie miał wątpliwości co do samej możliwości złożenia zażalenia drogą elektroniczną.
W doktrynie przeważa jednak stanowisko, że w postępowaniu cywilnym, tak rozpoznawczym, jak i egzekucyjnym, pismo przesłane pocztą elektroniczną w ogóle nie wywołuje skutków prawnych, jakie kodeks postępowania cywilnego wiąże z wniesieniem pisma procesowego. Przyjęcie tych poglądów prowadziłoby do wniosku, że złożonych drogą elektroniczną apelacji lub zażalenia w ogóle nie należy tratować jako pism procesowych. Niektórzy autorzy uważają, że stają się nim po wydrukowaniu przez sąd. W mojej ocenie przepis art. 125 par. 2 k.p.c. nie musi być odczytywany jako ograniczający możliwość składania pism procesowych w formie elektronicznej do przypadków przewidzianych przez przepisy szczególne. Przepis ten można bowiem rozumieć jako określający sytuacje, w których złożenie pisma za pomocą systemu teleinformatycznego jest obligatoryjne (obecnie w elektronicznym postępowaniu upominawczym). W pozostałych zaś przypadkach należałoby uznać, że złożenie pisma za pomocą systemu teleinformatycznego nie jest obligatoryjne, ale nie jest też wykluczone. Nawet w dawniejszym orzecznictwie Sądu Najwyższego wskazywano przecież, że nie są wyłączone inne niż powszechnie wykorzystywane formy sporządzania pism procesowych, jakie z biegiem czasu powstają dzięki postępowi wiedzy i techniki, jeżeli okażą się przydatne z punktu widzenia celu procesu cywilnego. Kierując się tym założeniem, Sąd Najwyższy za dopuszczalne uznał wniesienie środka odwoławczego w formie telegramu nadanego przez telefon (uchwała z 29 kwietnia 1977 r. III CZP 23/77, OSNC z 1977 r. nr 12, poz. 230) czy drogą faksową (postanowienie z 29 stycznia 2003 r. I CZ 192/02, ONSC z 2004 r. nr 4, poz. 64).
Argumentem na rzecz dopuszczalności składania środków odwoławczych drogą elektroniczną jest również art. 16 ust. 1 ustawy z dnia 17 lutego 2005 r. o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne (Dz.U. nr 64, poz. 565 ze zm.).
Przesądzenie dopuszczalności wniesienia w postępowaniu cywilnym środka odwoławczego drogą elektroniczną rodzi kolejny problem, tym razem związany z ustaleniem daty jego wniesienia. I tu prezentowane są różne stanowiska. Pierwsze z nich wskazuje, że moment wniesienia środka należy wiązać z chwilą wydrukowania go przez pracownika sądu, względnie opatrzenia takiego dokumentu pieczęcią sądu. Jest ono moim zdaniem nieprawidłowe, gdyż zachowanie terminu do wniesienia apelacji lub zażalenia powiązane byłoby z arbitralną decyzją urzędnika sądowego. W cytowanym orzeczeniu Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 8 grudnia 2010 r. przyjęto, że zażalenie jest wniesione w kolejnym dniu roboczym po wpływie pisma na skrzynkę pocztową sądu. Trudno jednak dostrzec racje uzależniające skuteczność wnoszenia pism drogą e-mailową od godzin urzędowania sądu, szczególnie jeśli rozwiązanie takie ma stanowić ułatwienie dla stron procesu.
Dlatego uważam, że najbardziej trafne byłoby zajęcie takiego stanowiska jak NSA, że chwilą wniesienia pisma procesowego jest moment rzeczywistego przesłania poczty elektronicznej, który zostanie odzwierciedlony u odbiorcy wiadomości w odpowiednim programie pocztowym (postanowienie NSA z 21 grudnia 2011 r., sygn. akt II FZ 447/11, niepubl.).
Uważam też, że na gruncie procedury cywilnej należy identycznie jak sądy administracyjne przyjąć, że niedopuszczalne jest jednak opatrzenie takiego pisma procesowego podpisem elektronicznym w rozumieniu art. 3 pkt. 1 i 2 ustawy z dnia 18 września 2001 r. o podpisie elektronicznym (Dz.U. nr 130, poz. 1450 ze zm.). Z samego faktu obowiązywania ustawy o podpisie elektronicznym nie można wywodzić, iż sposób podpisywania pism podpisem elektronicznym jest w postępowaniu przed sądami cywilnymidopuszczalny, gdyż w procedurze cywilnej brak jest stosownych regulacji dotyczących postępowania zwykłego. Artykuł 126 par.5 k.p.c., jak wynika z analizy projektu ustawy go wprowadzającej, dotyczy bowiem wyłącznie elektronicznego postępowania upominawczego i innych postępowań, które obligatoryjnie prowadzone będą w formie elektronicznej. Skuteczność pisma wnoszonego przez stronę drogą elektroniczną do czasu stosownej zmiany przepisów należałoby zatem uzależnić od wykonania wezwania o opatrzenie go własnoręcznym podpisem.
Kwestie powyższe mające istotne znaczenie dla praktyki stały się przedmiotem pytania prawnego skierowanego przez Sąd Okręgowy w Toruniu do Sądu Najwyższego w sprawie, w której zażalenie nadane zostało pocztą elektroniczną w terminie 7 dni od doręczenia postanowienia opatrzonego podpisem elektronicznym kwalifikowanym, zaś bieg nadano mu dopiero po wydrukowaniu i opatrzeniu stemplem sądu kilkanaście dni po upływie terminu do wniesienia zażalenia.
@RY1@i02/2012/071/i02.2012.071.07000080b.805.jpg@RY2@
rys. corbis/FotoChannels
@RY1@i02/2012/071/i02.2012.071.07000080b.806.jpg@RY2@
Rafał Krawczyk,sędzia Sądu Okręgowego w Toruniu
Rafał Krawczyk
sędzia Sądu Okręgowego w Toruniu
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu