Potworny wynalazek bezprawny
Doręczenia
Wystarczą dwa tygodnie wakacji, by przegapić ważny sądowy termin. Bo zgodnie z utartą praktyką pismo dwukrotnie awizowane uważa się za doręczone. Mimo że adresat, do którego było skierowane, przesyłki nie odebrał. Co ciekawe, choć w procedurze administracyjnej czy karnej przepis dosłownie przewidujący taki skutek istnieje, to w cywilnej domniemania doręczenia nie nazwano wprost.
- Zapisywanie, że po dwukrotnym awizowaniu powstaje fikcja albo domniemanie doręczenia, jest niepotrzebne - uważa prof. Andrzej Jakubecki z Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego. Wskazuje, że odpowiednia wykładnia przepisów wystarcza do uznania, iż skutek doręczenia nastąpił. Jednak nie wszyscy ewidentny brak uznają za oczywistość.
- Doręczenie zastępcze to potworny wynalazek, który się nie sprawdza nie tylko w procesie cywilnym, ale i w pozostałych procedurach - twierdzi sędzia Maciej Strączyński, prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia".
O redakcję przepisów regulujących procedurę cywilną zapytaliśmy prof. Jacka Gołaczyńskiego, wiceministra sprawiedliwości. - Rzeczywiście można mieć wrażenie, że w art. 139 par. 1 k.p.c. zabrakło dopowiedzenia o skutku doręczenia. Przedstawię ten problem na najbliższym posiedzeniu Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego - zadeklarował w rozmowie z DGP.
Dobromiła Niedzielska-Jakubczyk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu