Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Naprawili e-sąd, popsuli pozostałe

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Sejm wprowadził obowiązek podawania PESEL pozwanego w każdej sprawie cywilnej. Eksperci: to absurd

Każdego nowego kontrahenta lub sąsiada zapamiętajmy nie tylko z imienia i nazwiska. Zapiszmy też jego numer PESEL. Przyda się w sądzie cywilnym. Bez niego nie założymy sprawy czy to o zapłatę, czy o szkodę wyrządzoną przez psa. To efekt przyjętego właśnie przez Sejm prawa.

Naprawiając procedurę elektronicznego postępowania upominawczego (EPU), posłowie - chyba nie całkiem świadomie - poszerzyli obowiązki związane również z tradycyjnym postępowaniem. Zmiana zobowiązująca do podawania numeru PESEL drugiej strony procesu już w pierwszym piśmie procesowym miała zablokować nieprawidłowe nakazy wydawane przez e-sąd. Chodziło o to, by nakaz zapłaty rzeczywiście kierowany był przeciwko dłużnikowi, a nie dowolnej osobie o takich samych personaliach. Doprowadzić do tego ma zmiana art. 126 kodeksu postępowania cywilnego. Zapisano w nim, że poza spełnieniem dotychczasowych wymogów pismo wszczynające proces ma zawierać numery PESEL jego uczestników.

- E-sąd spowodował masowe wydawanie wyroków na podstawie twierdzeń jednej strony i rzeczywiście pojawiły się sytuacje patologiczne. Reakcja ustawodawcy jest jednak niewspółmierna - ocenia adwokat Rafał Dębowski, członek Naczelnej Rady Adwokackiej.

Jego zdaniem zmiana może ograniczać prawo obywateli do sądu. Ale też doprowadzi do zalania Ministerstwa Spraw Wewnętrznych setkami wniosków o wydanie zaświadczeń o numerze PESEL. Dziś czeka się na to nawet dwa miesiące.

Zdaniem byłego ministra sprawiedliwości Krzysztofa Kwiatkowskiego, który pracował nad nowelizacją, MSW jest na zmiany przygotowane.

- Jednak nowelizacja musi być połączona z przyśpieszeniem korzystania z systemu PESEL, dlatego też będziemy występować do resortu w sprawie usprawnienia procedury - deklaruje.

Poszerzenie dostępu do bazy to także otwarcie drzwi przestępcom.

- Proszę wyobrazić sobie sytuację, w której oszust składa wniosek o udostępnienie numeru PESEL pod pretekstem chęci wytoczenia powództwa, np. o ochronę dóbr osobistych - tłumaczy adwokat Zbigniew Krüger z Kancelarii Krüger & Partnerzy Adwokaci i Radcy Prawni. - Następnie wykorzystuje uzyskane dane osobowe do popełnienia przestępstwa, zaciągnięcia kredytu, potwierdzenia transakcji skradzioną kartą kredytową czy sfałszowania dokumentów tożsamości. Projektowane rozwiązanie w obecnym kształcie byłoby wielkim błędem ustawodawcy - alarmuje prawnik.

Projekt ma jeszcze szansę na naprawę w Senacie.

Anna Krzyżanowska

anna.krzyzanowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.