Tabela frankfurcka lekiem na problemy e-commerce
Gdybym mógł zmienić jeden przepis
@RY1@i02/2014/199/i02.2014.199.000001500.802.jpg@RY2@
Rafał Stępniewski prezes zarządu RzetelnyRegulamin.pl
Nowa ustawa o prawach konsumenta zacznie obowiązywać od 25 grudnia br., wprowadzając wiele zmian w uprawnieniach zarówno konsumentów, jak i przedsiębiorców. Konsumenci kupujący przez internet wciąż będą mieli prawo do odstąpienia od umowy. Wydłużeniu do 14 dni ulegnie czas, jaki będzie im na to przysługiwał. Nowe przepisy wskazują też, że w okresie od otrzymania towaru do jego zwrócenia odpowiedzialność za zmniejszenie wartości rzeczy w wyniku korzystania z niej w sposób wykraczający poza konieczny do stwierdzenia charakteru, cech i funkcjonowania rzeczy, leży po stronie konsumenta.
Problemem dla przedsiębiorców i konsumentów może być określenie zakresu ingerencji w towar, czyli kiedy zapoznanie się z nim będzie właściwe, a kiedy nie. Niejasne określenie zasad spowoduje wątpliwości po stronie konsumentów, czy i w jaki sposób mogą się zapoznać z towarem, mając na uwadze odpowiedzialność finansową, jaka nad nimi ciąży. A przedsiębiorca będzie miał problem, jak ocenić, czy otrzymany towar jest dalej w pełni wartościowy, by nie narazić się na spór w sądzie lub przed rzecznikiem konsumentów. Z pomocą może przyjść preambuła do dyrektywy UE, której ustawa o prawach konsumenta jest implementacją. Choć nie określa przepisów jako takich, to stanowi wskazówkę, jak je interpretować. Określono w niej, że w celu stwierdzenia charakteru, cech i funkcjonowania towarów konsument powinien obchodzić się z towarami i sprawdzać je tylko w taki sposób, w jaki mógłby to zrobić w sklepie (np. powinien przymierzać odzież, lecz nie ją nosić).
Kolejnym problemem, z jakim będą musieli się zmierzyć przedsiębiorcy, będzie oszacowanie kwoty, o jaką nastąpiło obniżenie wartości odesłanego towaru w przypadku jego uszkodzenia lub użytkowania przez klienta. Mając na uwadze różnorodność oferowanych towarów, ich charakter i sposoby pakowania, oczywiste jest, że ustawa nie może tego typu kwestii wprost i szczegółowo regulować. Sam fakt rozpakowania produktu może już pomniejszyć jego wartość. Większość towarów jest pakowana fabrycznie i bardzo ciężko jest odtworzyć stan, w którym opakowanie i produkt wyglądają jak nowe. Kolejny konsument, jeżeli otrzyma towar pochodzący ze zwrotu, może posądzić sklep o dostarczenie produktu używanego.
W efekcie przedsiębiorcy na razie pozostają z uprawnieniem, które może przysporzyć więcej problemów niż korzyści. Próby wycen utraty wartości zapewne będą negowane przez konsumentów i będą skutkowały zgłoszeniem sprawy u rzecznika praw konsumenta. Rozwiązaniem tej sytuacji byłoby utworzenie wytycznych wyjaśniających, jak należy szacować utratę wartości towaru, z uwzględnieniem konkretnych branż lub wręcz grup towarów. Obecnie w branży turystycznej funkcjonuje podobny mechanizm, tj. tabela frankfurcka, która szczegółowo opisuje sposób oszacowania wysokości odszkodowania dla konsumenta przy rozpatrywaniu reklamacji usługi turystycznej.
Not. PO
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu