Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Stragan jest lokalem firmy

9 października 2014
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Kupiłem na giełdzie część do komputera - opowiada pan Michał. - Zapłaciłem, zabrałem do domu i tam doszedłem do wniosku, że jednak ten element nie będzie mi potrzebny. Odniosłem więc zakup sprzedającemu, on jednak powiedział, że zwrotu nie przyjmie. Próbowałem mu przypomnieć, że mam 10 dni na odstąpienie od umowy zawartej poza siedzibą firmy, a przecież kupowałem na stoisku na wolnym powietrzu. Sprzedawca jednak upierał się, że pracuje tu stale i że to jest jego miejsce pracy. Że gdybym zrobił zakup u jakiegoś obnośnego handlarza, to co innego, a on jest poważnym przedsiębiorcą... - opowiada mężczyzna.

- Gość kupił u mnie części do komputera na giełdzie komputerowej - mówi z kolei pan Zbigniew. - Ponieważ coś mu się odwidziało, ostatecznie wymyślił, że ma 10 dni na zwrot, gdyż transakcja odbyła się "poza lokalem firmy". Czy można uznać, że giełda komputerowa, na której od kilkunastu lat mam wykupione stoisko, co miesiąc opłacam rezerwację, mam podłączony prąd, mam możliwość włączenia i sprawdzenia sprzętu, jest jednak jednym z miejsc prowadzenia mojej działalności - pyta przedsiębiorca.

Czym jest sprzedaż poza siedzibą firmy? Teoretycznie odpowiedź na to pytanie wydaje się prosta: poza lokalem należącym do przedsiębiorstwa sprzedającego towary lub usługi. Tymczasem okazuje się, że sprawa nie jest tak jednoznaczna, a na to, co jest, a co nie jest siedzibą firmy, spojrzenia z dwóch stron lady mogą być odmienne.

Wszystko wskazuje na to, że rację w tym sporze ma pan Zbigniew, sprzedawca i przedsiębiorca posiadający stałe stanowisko na giełdzie komputerowej. Jeżeli wystawia i sprzedaje tu towar regularnie, w tym samym miejscu i pod własnym szyldem, to stragan na giełdzie należy potraktować jako siedzibę jego firmy - a przynajmniej miejsce prowadzenia działalności gospodarczej. A jeśli umowa sprzedaży została zawarta w tejże siedzibie, sprzedawca nie ma obowiązku przyjąć zwrotu towaru, o ile nie jest on wadliwy - czyli według prawnego języka - nie jest zgodny z umową.

Tak też będzie w sytuacji opisanej w obu opowieściach. Fakt, że kupiona przez pana Michała część okazała się niepotrzebna, nie jest bowiem równoznaczny z niezgodnością towaru z umową. Jej zakup wynika natomiast ze świadomej decyzji podjętej przez klienta.

Wyjątek od tej zasady mogłoby stanowić jedynie zapisanie w umowie kupna-sprzedaży zobowiązania sprzedawcy do przyjęcia zwrotu nieuszkodzonego towaru, np. w ciągu dwu dni (tygodni) od zawarcia umowy. Z wypowiedzi panów wynika jednak, że takie zobowiązanie nie miało miejsca. Przedsiębiorca miał więc pełne prawo odmówić przyjęcia zwrotu towaru.

Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, by pan Zbigniew, sprzedawca części komputerowych, przyjął zwrot pochopnie kupionych elementów i zwrócił klientowi pieniądze. Byłby to jednak tylko akt dobrej woli, bo do przyjęcia sprzedanego, a nie wadliwego towaru nie zobowiązują go żadne przepisy.

Co to jest niezgodność towaru z umową

Obecnie sprzedawca ponosi odpowiedzialność, gdy towar w chwili jego wydania jest wadliwy, czyli niezgodny z umową. Konsekwencją tego jest prawo konsumenta do reklamacji, a w efekcie także możliwość zwrotu zakupu. Pojęcie niezgodności z umową można rozumieć naprawdę szeroko: obejmuje zarówno wady fizyczne, jak i prawne, niekompletność rzeczy, brak wymaganych informacji na opakowaniu, brak etykiet lub oznaczeń (po polsku) dotyczących sposobu użytkowania, instrukcji obsługi bądź informacji niezbędnej do korzystania z przedmiotu zakupu.

@RY1@i02/2014/196/i02.2014.196.007000200.803.jpg@RY2@

SHUTTERSTOCK

Małgorzata Raczkowska

 dgp@infor.pl

Podstawa prawna

Art. 1 ust. 2 i 3 ustawy z 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny (Dz.U. nr 22, poz. 271 ze zm.). Art. 97 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 121).

OPINIA EKSPERTA

@RY1@i02/2014/196/i02.2014.196.007000200.804.jpg@RY2@

Agnieszka Majchrzak Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów

Jeżeli giełda komputerowa jest stałym miejscem prowadzenia sprzedaży, to trzeba ją traktować jak lokal przedsiębiorstwa. Dotychczasowe orzecznictwo prezesa UOKiK uznaje za lokal przedsiębiorstwa takie miejsca, jak biuro, siedzibę zarządu, magazyn przedsiębiorcy lub inne pomieszczenie, jeżeli są one przeznaczone do obsługiwania publiczności (kupujących i oglądających towary) oraz oznaczone w sposób dający możliwość powiązania lokalu z przedsiębiorcą. Lokalem przedsiębiorstwa będzie również sezonowe stoisko, stragan, lada, ogródek - w pobliżu sklepu (lokalu) przedsiębiorstwa. Podobnie należy kwalifikować takie miejsca, jak kiermasze, targi, wystawy połączone ze sprzedażą i powiązane z przedsiębiorcą stosownym oznakowaniem oraz zorganizowane w stały, systematyczny sposób.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.