W sądach rodzinnych coraz więcej spraw z elementem międzynarodowym
Kongres
- Prawo rodzinne to nie tylko rozwody i kłótnie o dzieci, ale także czuwanie nad młodym pokoleniem, które troszeczkę zboczyło z drogi. Rozpoznawanie takich spraw wymaga nie tylko wiedzy prawniczej, ale i bardzo istotnej wiedzy psychologicznej, pedagogicznej, a także bardzo wielkiej rozwagi nad tym, co czyni się w danej rodzinie - wyliczała Małgorzata Gersdorf, pierwszy prezes Sądu Najwyższego, otwierając XVI Kongres Stowarzyszenia Sędziów Rodzinnych w Polsce.
- Dlatego sądy rodzinne odgrywają rolę nie do przecenienia w naszej rzeczywistości - akcentowała.
Jak co roku sędziowie rodzinni spotkali się, by wymienić się doświadczeniami z sądowych sal.
- Program tegorocznego kongresu jest odpowiedzią na państwa prośby - deklarowała, witając gości sędzia Ewa Waszkiewicz, prezes Stowarzyszenia Sędziów Rodzinnych w Polsce.
Uczestnicy zaczęli obrady od tematu stwierdzania treści właściwego prawa obcego.
- Sprawy z elementem obcym w praktyce sądowej są coraz częstsze. To już nie jest tak, jak 30, 40 lat temu, kiedy sędzia w swojej karierze miał może kilka takich spraw. W tej chwili kilka takich postępowań potrafi bowiem wpływać do wydziału w ciągu tygodnia - wskazywał dr Michał Wojewoda z Uniwersytetu Łódzkiego.
Podkreślał, iż rozpoznając sprawy z elementem międzynarodowym, należy pamiętać, że nie ma zasady wskazującej, że należy stosować prawo krajowe. Wręcz przeciwnie: sędziowie zobligowani są zapoznać się z aktami unijnymi, konwencjami multilateralnymi, konwencjami bilateralnymi czy ustawą - Prawo prywatne międzynarodowe (Dz.U. z 2011 r. nr 80, poz. 432 ze zm.). Zgodnie m.in. z art. 1143 kodeksu postępowania cywilnego sąd zobowiązany jest z urzędu ustalić i stosować właściwe prawo obce.
- Jeśli zdarzy się państwu sprawa z elementem międzynarodowym, w pierwszej kolejności powinno się sprawdzić, czy ze względu na obywatelstwo strony w ramach danego stosunku prawnorodzinnego przypadkiem nie wchodzi w grę któraś z konwencji bilateralnych - radził zgromadzonym dr Wojewoda.
Podkreślał, że Polska jest stroną około 30 umów dwustronnych w sprawie pomocy prawnej, w których można znaleźć przepisy kolizyjne.
Nie ma zasady wskazującej, że należy stosować prawo krajowe. Wręcz przeciwnie
Anna Krzyżanowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu