Właściciel e-sklepu nie może narzucić konsumentom sądu, w okręgu którego ma siedzibę
Posługując się umową lub regulaminem zawierającym takie abuzywne postanowienie, przedsiębiorca naraża się na ryzyko oddalenia powództwa, obciążenia kosztami postępowania i przedawnienia się roszczenia
Klauzula wyboru sądu właściwego do rozpoznania ewentualnego sporu pomiędzy sprzedawcą a konsumentem, chociaż szeroko stosowana w umowach oraz regulaminach sklepów internetowych, nie zawsze jest prawidłowo formułowana.
Regulacje i wyjątki
Zacznijmy od ogólnych informacji na temat właściwości miejscowej sądów powszechnych. Podstawową zasadą prawa procesowego jest założenie, zgodnie z którym sądem właściwym w sprawach cywilnych jest ten, w którego okręgu zamieszkuje pozwany (art. 27 par. 1 ustawy z 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego; tj. Dz.U. z 2014 r. poz. 101; dalej: k.p.c.). Oznacza to, że jeżeli każda ze stron ma miejsce zamieszkania w obrębie funkcjonowania innego sądu, to uprawnionym do rozpoznania sprawy będzie ten, który właściwy jest dla strony pozwanej. Właściwość miejscowa sądu nie jest czymś stałym. Zależy, po pierwsze, od tego, która strona występuje w charakterze pozwanego, po drugie zaś - od jej aktualnego na dzień wnoszenia pozwu miejsca zamieszkania.
Od zasady tej istnieją wszakże liczne wyjątki uregulowane w kodeksie postępowania cywilnego. Jednym z nich jest możliwość umówienia się stron na piśmie o poddaniu sądowi pierwszej instancji, który według ustawy nie jest miejscowo właściwy, sporu już wynikłego lub sporów mogących w przyszłości wyniknąć z oznaczonego stosunku prawnego. Sąd ten będzie wyłącznie właściwy, nawet jeżeli w jego okręgu nie zamieszkuje żadna ze stron.
Niestety ustawodawca przewidział także wyjątki od ww. wyjątku. Wskazany w umowie sąd nie będzie wyłącznie właściwy, jeżeli strony postanowiły inaczej lub powód złożył pozew w elektronicznym postępowaniu upominawczym. Strony mogą również ograniczyć umową pisemną prawo wyboru powoda pomiędzy kilkoma sądami właściwymi dla takich sporów. Nie mogą one jednak zmieniać właściwości wyłącznej, o której mowa w art. 38-42 k.p.c. (zob. art. 46 k.p.c.).
Kolejne ograniczenie w wyznaczaniu umownej właściwości miejscowej sądów powszechnych oraz poddawaniu sporów rozstrzygnięciu sądów polubownych zawierają przepisy poświęcone klauzulom niedozwolonym. Zgodnie z art. 3853 pkt 23 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 121; dalej: k.c.) w razie wątpliwości uważa się, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są te, które wyłączają jurysdykcję sądów polskich lub poddają sprawę pod rozstrzygnięcie sądu polubownego polskiego lub zagranicznego albo innego organu, a także narzucają rozpoznanie sprawy przez sąd, który wedle ustawy nie jest miejscowo właściwy.
Wszystkie przesłanki ustawowe
Należy pamiętać, że nie każde postanowienie, które zbliżone jest swoją treścią do cytowanego wyżej przepisu, będzie automatycznie uznane za niedozwolone. Skutek taki odnosić się będzie wyłącznie do klauzul spełniających łącznie przesłanki ustawowe (art. 3851- 852 k.c.). Oceniana klauzula będzie abuzywna, gdy:
wnie jest indywidualnie uzgodniona z konsumentem,
wkształtuje jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami,
wrażąco narusza interesy konsumenta,
wnie określa głównych świadczeń stron w sposób jednoznaczny.
Jeżeli dane postanowienie umowy lub regulaminu wypełnia wszystkie z ww. przesłanek - z dużą dozą prawdopodobieństwa może zostać uznane za niedozwolone, a w konsekwencji niewiążące konsumenta.
Konsekwencje naruszenia
Przedsiębiorca, który zgodnie z postanowieniami umowy kieruje pozew do sądu innego niż właściwy według kodeksu postępowania cywilnego, powinien liczyć się z podniesieniem przez klienta zarzutu niewłaściwości sądu (zob. art. 200 i n. k.p.c.).
W praktyce oznacza to, że sąd, do którego trafiłby pozew, nie rozpoznałby merytorycznie sprawy, a po zgłoszeniu zarzutu przez konsumenta wydałby postanowienie o przekazaniu postępowania do sądu właściwego według k.p.c. Z pozoru jedyną konsekwencją byłoby zatem przekazanie rozpoznania sprawy do sądu w innym mieście.
Znaczenie tychże przepisów rozpatrywać należy z uwzględnieniem tego, że po podniesieniu zarzutu niewłaściwości sądu czynność procesowa (np. wniesienie pozwu) podlega następnie rozpoznaniu przez sąd miejscowo i rzeczowo właściwy. Jeżeli zatem pozew wniesiony zostałby do niewłaściwego sądu w ostatnich dniach przed upływem okresu przedawnienia, to wiele zależałoby od tego, kiedy wpłynąłby do sądu właściwego. W praktyce, z uwagi na znaczny okres oczekiwania na rozpoznanie sprawy, a nawet rozpoznanie zarzutów formalnych zgłoszonych przez pozwanego, mogłoby dojść do przedawnienia się roszczenia objętego pozwem. To zaś, w przypadku podniesienia tego faktu przez pozwanego, prowadziłoby do oddalenia powództwa i obciążenia przedsiębiorcy kosztami postępowania, w tym również kosztami zastępstwa procesowego konsumenta, o ile był on reprezentowany w sprawie przez profesjonalnego pełnomocnika.
W przypadku natomiast gdyby to konsument był powodem, to mógłby zignorować przepis umowy określający właściwość miejscową oraz skierować sprawę do sądu właściwości ogólnej pozwanego przedsiębiorcy bądź zgodnie z przepisami o właściwości przemiennej (zob. art. 31 i n. k.p.c.).
Czego stosować nie wolno
Pomocne przed sformułowaniem zapisu w umowie lub regulaminie będzie zapoznanie się z rejestrem klauzul niedozwolonych prowadzonym przez prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Rejestr ten zawiera obecnie kilkaset klauzul dotyczących wyboru sądu. Wśród nich można wyróżnić kilka głównych typów, którymi są postanowienia skonstruowane w następujący sposób:
● "sądem właściwym dla rozpatrywania sporów wynikających z umowy jest sąd właściwy dla miejsca siedziby sprzedawcy/zleceniobiorcy/organizatora/sklepu/itp." (zob. np. klauzula nr 5638 w ww. rejestrze),
● "sądem właściwym dla rozpoznania sporów powstałych na tle niniejszej umowy jest sąd miejsca wykonania umowy" (zob. np. klauzula nr 4720 w ww. rejestrze),
● "sądem właściwym dla rozpatrywania sporów wynikających z umowy sprzedaży jest sąd właściwy dla miasta Warszawy/innego miasta lub obszaru" (zob. np. klauzula nr 4697 w ww. rejestrze).
We wszystkich tych przypadkach może dojść do rażącego naruszenia klauzuli wskazanej w art. 3853 pkt 23 k.c., umowa przewidywać będzie bowiem właściwość miejscową sądu w oderwaniu od miejsca zamieszkania pozwanego. Tymczasem sprzedawca, kierując powództwo przeciwko konsumentowi o zapłatę ceny za dostarczony towar, zgodnie z zasadą ogólną powinien wnieść pozew do sądu właściwości ogólnej pozwanego konsumenta.
@RY1@i02/2014/155/i02.2014.155.21500070a.802.jpg@RY2@
Michał Koralewski radca prawny
Michał Koralewski
radca prawny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu