Rozliczenie za roboty budowlane: ryczałt czy kosztorys
Wybrany sposób rozliczenia kosztów realizacji zamówienia publicznego, którego przedmiotem są roboty budowlane, musi zostać określony już na etapie wszczęcia procedury
Zamawiający może zdecydować się na rozliczenie ryczałtowe (cena wykonania zamówienia ustalona z góry) bądź rozliczenie kosztorysowe, w którym ostateczną wartość realizacji zamówienia ustala się w trakcie prowadzonych robót budowlanych na podstawie sporządzanych obmiarów. Każda z tych form ma swoich zwolenników i przeciwników.
Poniżej przedstawiono wybrane tezy z wyroków Sądu Najwyższego w zakresie kazusów dotyczących zasad rozliczenia kosztów realizacji robót budowlanych.
Zmiana wynagrodzenia
W uchwale Sądu Najwyższego z 29 września 2009 r. (sygn. akt III CZP 41/09) stwierdzono, że nie budzi wątpliwości podobieństwo regulacji w zakresie konstrukcji umowy o dzieło i umowy o roboty budowlane. Jest ono powszechnie przyjmowane w literaturze i orzecznictwie, gdzie podkreśla się, że umowa o roboty budowlane wywodzi się historycznie z umowy o dzieło i są to w obu wypadkach umowy rezultatu, a przedmiot umowy o roboty budowlane (obiekt budowlany) spełnia wszelkie cechy dzieła w rozumieniu przepisów tytułu XV księgi trzeciej kodeksu cywilnego (por. uzasadnienie wyroków Sądu Najwyższego z 12 lutego 1991 r., III CRN 500/90, OSNC 1992, nr 7-8, poz. 137 i z dnia 28 czerwca 2000 r., IV CKN 70/00 oraz uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 11 stycznia 2002 r., III CZP 63/01).
Sędziowie Sądu Najwyższego we wskazanej uchwale z września 2009 r. uznali również za trafne stanowisko, zgodnie z którym poprzestanie przy regulacji ogólnej zezwalającej na modyfikację wysokości wynagrodzenia wykonawcy robót budowlanych (z uwzględnieniem szczególnie brzmienia art. 3571 k.c.), prowadziłoby do dużego, niedającego się usprawiedliwić przy istniejącym podobieństwie między umową o dzieło i umową o roboty budowlane, zróżnicowania sytuacji prawnej wykonawcy dzieła i wykonawcy robót budowlanych. Możliwość zastosowania art. 3571 k.c. jest bowiem uwarunkowana koniecznością wykazania nadzwyczajnej zmiany stosunków, co stawia znacznie dalej idące ograniczenia, niż wynikająca z brzmienia art. 632 par. 2 k.c. potrzeba wykazania zmiany stosunków, której nie można było przewidzieć, lub przewidziana w art. 629 k.c. zmiana urzędowych cen i stawek obowiązujących wcześniej przy obliczeniach kosztorysowych. Nie można pomijać także perspektywy konstytucyjnej, jeśli uwzględni się, że regulacja zawarta w art. 629 i 632 par. 2 k.c. zapewnia szerszą ochronę praw majątkowych wykonawcy dzieła niż przepisy ogólne, na co zwrócił uwagę rzecznik praw obywatelskich.
Trybunał Konstytucyjny w uzasadnieniu wyroku z 2 czerwca 1999 r., sygn. akt K 34/98 (OTK 1999, nr 5, poz. 94) stwierdził, że konstytucja chroni nie tylko prawo własności, lecz również inne prawa majątkowe, w tym prawa obligacyjne. Z zasady, że wszystkie prawa majątkowe podlegają ochronie, wynika ciążąca na ustawodawcy powinność nie tylko ustanawiania przepisów i procedur chroniących prawa majątkowe, lecz również obowiązek nieprzyjmowania regulacji, które mogą pozbawić ochrony prawa majątkowe lub ją ograniczyć. Konstytucyjna gwarancja równej ochrony praw majątkowych ustanowiona w art. 64 ust. 2 konstytucji nie może być utożsamiana z identyczną intensywnością ochrony udzielanej poszczególnym kategoriom praw majątkowych, gdyż jest ona zależna od ich treści i ujęcia konstrukcyjnego. Równość może być - zdaniem Trybunału Konstytucyjnego - odnoszona jedynie do praw tej samej kategorii. Stwierdzenie to odpowiada relacjom istniejącym pomiędzy umową o dzieło i umową o roboty budowlane ze względu na znaczące podobieństwo między nimi. W ocenie Trybunału Konstytucyjnego czysto formalne wyodrębnienie jakiegoś prawa majątkowego na poziomie ustawy i zapewnienie mu zasadniczo odmiennej ochrony prawnej w stosunku do innego prawa, należącego wprawdzie do innej kategorii, ale treściowo, konstrukcyjnie i funkcjonalnie zbliżonego czy prawie identycznego z prawem, któremu jest przyznawana znacznie silniejsza ochrona, może uzasadniać zarzut naruszenia zasady równej ochrony praw majątkowych wyrażonej w art. 64 ust. 2 konstytucji.
Również z tego względu należy opowiedzieć się za stanowiskiem dopuszczającym możliwość stosowania art. 629 i 632 par. 2 k.c. w drodze analogii do umów o roboty budowlane, w których zastrzeżono wynagrodzenie kosztorysowe lub ryczałtowe wykonawcy robót budowlanych.
Uzasadniony jest zatem pogląd, iż gdy w umowie o roboty budowlane zastrzeżono dla ich wykonawcy wynagrodzenie ryczałtowe lub kosztorysowe, istnieje możliwość stosowania art. 629 i 632 par. 2 k.c. w drodze analogii. Dopuszczalne jest określanie wynagrodzenia ryczałtowego z góry bez szczegółowej kalkulacji zawartej w ofercie przetargowej. Powyższą tezę można wywieść z uzasadnienia wyroku Sądu Najwyższego z 22 listopada 2001 r. (sygn. akt I PKN 690/00).
W uzasadnieniu wyroku stwierdzono, że wynagrodzenie zostało określone kwotą globalną, bez szczegółowej kalkulacji, a więc bez określenia ilościowych i jakościowych wskaźników pracy podlegającej opłaceniu, co jest zgodne z potocznym znaczeniem pojęcia "wynagrodzenie ryczałtowe" (por. "Słownik języka polskiego" pod red. M. Szymczaka, t. III, Warszawa 1996, s. 141). Podobnie rozumiana jest ryczałtowość wynagrodzenia w języku prawniczym.
Powyższe nie wyklucza jednak zasady ekwiwalentności pracy i wynagrodzenia, więc gdyby wypłacona kwota była rażąco nieadekwatna do rzeczywiście spełnionego świadczenia, to każda ze stron mogłaby się domagać jej skorygowania.
Roboty dodatkowe
Niedopuszczalny jest zbieg roszczenia z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia z roszczeniem o zapłatę za wykonane roboty budowlane w ramach zawartej przez strony ważnej umowy (patrz: wyrok Sądu Najwyższego z 6 listopada 2006 r., sygn. akt III CSK 66/05, niepubl.). Powództwo oparte na podstawie określonej w art. 405 k.c. czy art. 410 par. 1 k.c. nie może być pojmowane jako condictio generalissima, dające możliwość obejścia krótszych terminów przedawnienia roszczeń wynikających z innych podstaw. Z ustaleń wynika, że w zawartej umowie strony określiły wprawdzie wynagrodzenie ryczałtowe, ale także przewidziały możliwość wystąpienia konieczności wykonania robót dodatkowych, tj. nieujętych w specyfikacji istotnych warunków zamówienia czy w dokumentacji technicznej, których wartość - do rozliczenia - powinna być ustalona według stawek cenotwórczych określonych w kosztorysie wykonawcy, z tym ograniczeniem, że cena wykonanych robót nie mogła przekraczać 20 proc. wartości umowy. Wbrew stanowisku Sądu Apelacyjnego, w umowie o roboty budowlane strony mogą zastrzec modyfikację wynagrodzenia ryczałtowego w zależności od konieczności wykonania robót dodatkowych (por. wyrok Sądu Najwyższego z 26 kwietnia 2007 r., sygn. akt III CSK 366/06, niepubl.).
Omawiane postanowienie (par. 3 ust. 4 umowy) pozostawało w korelacji z mającym zastosowanie w sprawie art. 71 ust. 1 pkt 5 w zw. z art. 74 nieobowiązującej już ustawy z 10 czerwca 1994 r. o zamówieniach publicznych (tj.: Dz.U. z 2002 r. nr 72, poz. 664, dalej: u.z.p.), który stanowił, że zamawiający z wolnej ręki może udzielić zamówienia publicznego, jeżeli udziela je temu samemu wykonawcy, gdy zlecenie to nie przekracza łącznie 20 proc. zamówienia podstawowego.
Prace dodatkowe wykonane w ramach przesłanek umożliwiających zastosowanie robót dodatkowych były wykonaniem umowy i dlatego do roszczenia o zapłatę wynagrodzenia za te roboty nie mogły mieć zastosowania przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu. Gdyby natomiast w ramach zamówienia podstawowego doszło do wykonania prac dodatkowych o łącznej wartości przekraczającej 20 proc. jego wartości bądź nawet robót budowlanych mieszczących się w tym limicie, lecz nieodpowiadających hipotezie z art. 71 ust. 1 pkt 5 u.z.p., to wtedy zawarta przez strony umowa jako sprzeczna z przepisem bezwzględnie obowiązującym byłaby w tym zakresie nieważna. Nieważna umowa nie jest źródłem roszczenia o jej wykonanie. Nie zachodzi wtedy zbieg wskazanych roszczeń. Roszczenie o zwrot wartości materiałów wbudowanych w budynek zamawiającego w wykonaniu umowy o roboty budowlane nieważnej ze względu na naruszenie ustawy o zamówieniach publicznych jest roszczeniem o zwrot wartości nienależnego świadczenia (art. 410 par. 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c.; por wyroki Sądu Najwyższego z 29 kwietnia 2005 r., sygn. akt V CK 537/04, i z 5 grudnia 2006 r., sygn. akt II CSK 327/06, niepubl.).
Jak wynika już z powyższego, podstawę wykonania robót dodatkowych w granicach wyznaczonych przez par. 3 ust. 4 umowy oraz art. 71 ust. 1 pkt 5 u.z.p. stanowiła zawarta przez strony umowa i w tym zakresie brak było podstawy zawierania innych czynności prawnych. Skarżący trafnie podniósł, że istota sporu pomiędzy stronami rzeczywiście ogniskowała się w odpowiedzi na pytanie, czy powód ma prawo żądać wynagrodzenia za roboty dodatkowe, gdy według oceny sądów obu instancji sporządzono tylko jeden protokół konieczności. Odpowiedź zależy od kwalifikacji tej czynności. Stwierdzenie, że wykonanie danej roboty jest konieczne dla realizacji inwestycji, to oświadczenie wiedzy, a nie woli. Jest to dokument dotyczący kwestii technicznych, któremu nie można przypisywać cech formy zawarcia umowy o roboty budowlane. Jeżeli więc strony określiły dodatkowe roboty np. na protokołowanych spotkaniach dotyczących prowadzonej budowy, to spełnione zostało wymaganie dotyczące sporządzenia protokołu konieczności. Identycznie trzeba zakwalifikować niezakwestionowany przez wykonawcę wpis przez przedstawiciela inwestora w dzienniku budowy. Sporządzenie takich dokumentów zgodnie z występującym w budownictwie zwyczajem można było uznać za wykonywanie umowy. Nieuwzględnienie ich przez sąd apelacyjny stanowiło naruszenie art. 354 k.c.
Trzeba podkreślić, że ustawodawca pominął kwestię wynagrodzenia w przepisach o roboty budowlane. Jak wyjaśniono w judykaturze, stanowi to lukę instrumentalną, która przede wszystkim zobowiązuje sąd do dokonania szczegółowej wykładni umowy (art. 65 par. 2 k.c.) w sposób, który najpełniej odpowiada zgodnemu zamiarowi stron i zamierzonemu przez strony celowi. W żadnej mierze nie można było poprzestać na stwierdzeniu, że treść umowy jest klarowna i nie wymaga wykładni (por. wyrok Sądu Najwyższego z 18 października 2006 r., sygn. akt II CSK 121/06, niepubl.).
Niejednokrotnie w umowach o roboty budowlane jest stosowany system mieszany, polegający na określeniu wynagrodzenia w sposób ryczałtowy oraz zastrzeżeniu, że za prace dodatkowe nieobjęte projektem należy się wynagrodzenie kosztorysowe.
Powód rażącej straty
Zdaniem SN (wyrok z 18 września 1998 r., sygn. akt III CKN 621/97) według zasady wyrażonej w art. 632 par. 1 k.c., wykonawca nie może żądać podwyższenia wynagrodzenia ryczałtowego, chociażby w czasie zawarcia umowy nie można było przewidzieć rozmiaru lub kosztów prac. Z kolei art. 632 par. 2 k.c. dopuszcza możliwość podwyższenia wynagrodzenia przez sąd w razie niedającej się przewidzieć zmiany stosunków, ale tylko wtedy, gdy wykonanie dzieła groziłoby przyjmującemu zamówienie rażącą stratą. Przepis ten chroni wykonawcę przed poniesieniem straty, o ile jest rażąca, nie chroni natomiast przed utratą dochodu. Ogólna kondycja finansowa wykonawcy nie ma tu znaczenia, może być natomiast uwzględniona rażąca szkoda pozostająca w bezpośrednim związku przyczynowym z podjęciem się wykonania dzieła.Nie można też utraty dochodu, szczególnie niewielkiego w relacji do całego wynagrodzenia, utożsamiać z rażącą stratą w rozumieniu art. 632 par. 2 k.c.
Dopuszczalne jest określanie wynagrodzenia ryczałtowego z góry bez szczegółowej kalkulacji zawartej w ofercie przetargowej
Paulina Bielewicz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu