Rewolucja nie tylko dla klientów
O publikowana właśnie w Dzienniku Ustaw nowa ustawa o prawach konsumenta to jeden z tych aktów prawnych, z którym bezwzględnie musi zapoznać się większość firm. Wprowadza ona bowiem istotne zmiany: nakłada nowe obowiązki na przedsiębiorców, którzy zawierają umowy z konsumentami.
Konsekwencje zmian w przepisach dla niektórych z nich będą znaczne. Szczególnie dużo pracy czeka firmy prowadzące sklepy internetowe i sprzedaż poza lokalem przedsiębiorstwa. Listę obowiązków znacznie wydłużono, ponadto e-sprzedawcy w przypadku ich niespełnienia muszą liczyć się ze znacznie poważniejszymi konsekwencjami niż do tej pory. Dość powiedzieć, że jeśli sklep internetowy nie poinformuje klienta o prawie do zwrotu towaru, to ten będzie miał prawo zwrócić zakupiony towar nawet po roku - nie podając przyczyn. W efekcie dla e-sklepów nowe prawo oznacza prawdziwą rewolucję, m.in. konieczność napisania na nowo regulaminów, odpowiedniego przebudowania stron internetowych, jak również powiązanych z nimi systemów sprzedaży, zmian w procedurach sprzedaży, opracowania wymaganych prawem nowych formularzy (np. odstąpienia od umowy), korekt w postępowaniach reklamacyjnych.
Do zmian muszą przygotować się nie tylko przedsiębiorcy prowadzący sprzedaż na odległość, lecz także właściciele tradycyjnych sklepów. Ustawa reguluje bowiem obowiązki tradycyjnych sprzedawców związane z zawieraniem umów z konsumentem, w tym obowiązki informacyjne. I wreszcie zmienia też przepisy w zakresie gwarancji i rękojmi.
Sporo kontrowersji budzi właśnie kwestia zwrotów wadliwych towarów. Mimo olbrzymiej krytyki, również ze strony producentów elektroniki i innych urządzeń, posłowie przyjęli propozycję, by już po drugiej naprawie sprzedawca musiał na żądanie klienta zwrócić pieniądze bądź wymienić wadliwe urządzenie na nowe. Kołem ratunkowym dla firm może być jednak zapis w ustawie, że "kupujący nie może odstąpić od umowy, jeżeli wada jest nieistotna".
Długo trwała też dyskusja, kiedy zmiany mają wejść w życie. Dobrze się stało, że ostatecznie posłowie zgodzili się na 6-miesięczne vacatio legis. Sprzedawcy mają więc pół roku na przygotowania.
Tematu nie kończymy w dzisiejszym numerze. W kolejnych będziemy go kontynuować.
@RY1@i02/2014/125/i02.2014.125.215000100.802.jpg@RY2@
Joanna Pieńczykowska redaktor prowadząca
Joanna Pieńczykowska
redaktor prowadząca
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu