Dziennik Gazeta Prawana logo

Rejestr klauzul będzie bardziej czytelny

27 czerwca 2018

Procedura cywilna

Wyszukiwanie wzorców umownych w prowadzonym przez prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów rejestrze klauzul niedozwolonych ma być łatwiejsze. Niedopuszczalne zapisy umów będzie można znaleźć po branży i rodzaju zagadnienia, którego dotyczą, np. wyłączenia odpowiedzialności czy wypowiedzenia umowy. Takie plany pojawiły się w projekcie założeń do projektu zmian w kodeksie postępowania cywilnego.

Zgodnie z zamierzeniami resortu sprawiedliwości, autora projektu, w rejestrze zamieszczony będzie link do strony Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (SOKiK), na której publikowane są orzeczenia wraz z uzasadnieniem. Takie odniesienie będzie zamieszczone również do serwisu Sądu Apelacyjnego w Warszawie oraz Sądu Najwyższego. Tam bowiem zamieszczane są wyroki wydane na skutek odwołań od orzeczeń SOKiK.

Nowością ma być również publikowanie w rejestrze nie tylko samego postanowienia uznanego za klauzulę abuzywną, ale również całego wzorca (umowy lub regulaminu), w którym było ono zamieszczone. W uzasadnieniu czytamy, że pozwoli to konsumentowi ocenić, "czy rozstrzygnięcie jest dlań prawnie relewantne, tzn. czy zawarł on umowę z wykorzystaniem wzorca, z którego pochodzi postanowienie uznane za niedozwolone".

To rozwiązanie budzi jednak wątpliwości ekspertów.

- Okoliczności i przyczyny uznania danego postanowienia za niedozwolone powinny w sposób jasny wynikać z uzasadnienia orzeczenia sądu. Publikowanie treści wzorca wydaje się już zatem zbędne i nie wiadomo, jakie konkretnie korzyści miałyby z tego wynikać - zauważa Krzysztof Bąk, radca prawny w Kancelarii Nowakowski i Wspólnicy.

Resort proponuje też wyposażyć prezesa UOKiK w kompetencję do zamieszczania w rejestrze uwag na temat dezaktualizacji - ze względu na zmianę prawa - postanowienia uznanego za niedozwolone. Zdaniem autora projektu jest to konieczne, gdyż "w razie zmiany stanu prawnego pozostawienie w rejestrze informacji o postanowieniu uznającym wzorzec za niedozwolony, nieopatrzonej o ww. uwagę (o jego dezaktualizacji - red.) wprowadzałoby przedsiębiorców i konsumentów w błąd". W grę nie wchodzi natomiast wykreślanie w takiej sytuacji postanowienia z rejestru. A to dlatego, że konsument nadal może się powoływać na orzeczenie SOKiK w sporach z osądzonym przedsiębiorcą.

Przyznanie prezesowi UOKiK takich uprawnień rodzi jednak pewne zastrzeżenia.

- Powstają wątpliwości, czy kompetencje prezesa UOKiK nie będą wkraczać na teren zastrzeżony dla władzy sądowniczej. Skoro to sąd ocenia, czy dana klauzula ma charakter niedozwolony w aktualnym stanie prawnym, to ocena, czy zmiana tego stanu wpływa na legalność klauzuli, również powinna należeć do sądu, a nie organu administracji - przekonuje mec. Bąk.

Warto również podkreślić, że - zgodnie z projektem - orzeczenie SOKiK ma mieć skutek wobec wszystkich osób trzecich jako potencjalnych wnioskodawców oraz wobec przedsiębiorcy, w stosunku do którego zapadło. Jednak zdaniem prawników może się okazać, że to rozwiązanie nie będzie wystarczające.

- Zasadne byłoby w ogóle przyjęcie, że klauzula raz uznana za niedozwoloną i ujawniona w jawnym i ogólnie dostępnym rejestrze klauzul niedozwolonych w ogóle nie powinna być przedmiotem sporu przed SOKiK, a co najwyżej obiektem postępowania administracyjnego prezesa UOKiK w celu przymuszenia przedsiębiorcy do zaprzestania jej stosowania - zauważa Grzegorz Zawada, adwokat w kancelarii KKPW.

Małgorzata Kryszkiewicz

malgorzata.kryszkiewicz@infor.pl

Projekt skierowany do konsultacji społecznych

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.