Odszkodowanie od Skarbu Państwa za Amber Gold? Nie tędy droga
Szansa powodzenia dochodzonych w postępowaniu grupowym od Skarbu Państwa roszczeń za szkodę wynikającą z zaniechań i błędów organów władzy publicznej, które umożliwiły działalność firmy Marcina P., jest tak samo realna jak wizja 14-proc. stopy zwrotu z inwestycji w "złoty interes"
Dla odpowiedzialności Skarbu Państwa na podstawie art. 417 k.c. konieczne jest zaistnienie łącznie trzech przesłanek: szkody, bezprawności działań organów władzy publicznej i związku przyczynowego pomiędzy działaniem tych organów a szkodą.
O ile istnienie szkody nie budzi wątpliwości, to wykazanie bezprawności działania organów, a w przypadku jej wykazania - związku przyczynowego pomiędzy bezprawnym działaniem a szkodą może się okazać bardzo trudne, a wręcz niemożliwe.
To, że instytucje państwowe, takie jak komisja Nadzoru Finansowego, ABW, prokuratura i sądy, które umożliwiły Amber Gold funkcjonowanie, działały nieskutecznie, nieprawidłowo, a czasami wręcz nieudolnie, nie oznacza, że działania te były bezprawne. A to klucz do odpowiedzialności Skarbu Państwa. Należy zwrócić uwagę, że w kontekście odpowiedzialności na podstawie art. 417 k.c. przyjmuje się inną niż tradycyjna w prawie cywilnym koncepcję bezprawności. O ile ogólną zasadą prawa cywilnego jest, że bezprawne jest takie działanie, które jest sprzeczne nie tylko z przepisami, ale także z zasadami współżycia społecznego, to w zakresie odpowiedzialności Skarbu Państwa na podstawie art. 417 k.c. bezprawność działań organów władzy publicznej musi, w świetle art. 77 konstytucji, być rozumiana ściśle: jako sprzeczność z konstytucyjnym ujęciem źródeł prawa (wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 4 grudnia 2001 r., SK 18/00).
Zatem niezwykle trudno będzie wykazać bezprawność działania organów władzy publicznej. Raport Komitetu Stabilności Finansowej, choć wytyka błędy poszczególnych organów, absolutnie nie może przesądzać o jakiejkolwiek bezprawności ich poczynań. Decyzja prokuratury o umorzeniu śledztwa, choć uchylona przez sąd, który podał wytyczne co do czynności procesowych, jakie winny być dokonane, była formalnie zgodna z prawem i podlegała kontroli sądowej, zgodnie z k.p.k. Podobnie sądy, które wielokrotnie skazywały Marcina P. na karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania, działały zgodnie z kompetencjami zakreślonymi przez ustawodawcę. Jeśli chodzi o poczynania prokuratury i policji oraz ABW, także trudno mówić o bezprawnym działaniu, skoro postępowanie przygotowawcze cały czas jest w toku. Komisja Nadzoru Finansowego umieściła Amber Gold na liście ostrzeżeń. Oczywiście można zadawać pytania, czy mogła zrobić więcej lub wcześniej, ale nadal trudno będzie, także w przypadku komisji, mówić o bezprawności.
Kolejną słabością potencjalnych roszczeń przeciwko Skarbowi Państwa związanych z umożliwieniem działalności Amber Gold jest paradoksalnie wielość podmiotów, które miałyby popełnić błędy. To, że wiele instytucji publicznych nie funkcjonowało należycie, sprawia, że roszczenia przeciwko Skarbowi Państwa są trudniejsze do dochodzenia. Dla uzasadnienia odpowiedzialności odszkodowawczej regulowanej w art 417 k.c. konieczne jest wskazanie, jaka jednostka organizacyjna (statio fisci) podjęła bezprawne działania. Czy była to prokuratura, KNF, sąd? Tego nie wiemy i nie wynika to nawet z raportu Komitetu Stabilności Finansowej.
Nawet gdyby okazało się, że jakiś organ rzeczywiście działał bezprawnie, trudno będzie wykazać adekwatny związek przyczynowy pomiędzy bezprawnością działania tego organu a poniesioną przez klientów Amber Gold szkodą. Oznacza to, że nie ma gwarancji, że gdyby organ zachował się inaczej, klienci nie ponieśliby szkody.
Analizując rodzaje stationes fisci Skarbu Państwa, co do funkcjonowania których są zastrzeżenia, możemy mówić o tych, których działania dotyczą okresu przed niewypłacalnością Amber Gold - czyli o KNF i sądzie rejestrowym oraz tych, które działały po utracie przez Amber Gold płynności finansowej (a przez jej klientów zainwestowanych środków), czyli głównie organy ścigania prowadzące postępowanie przygotowawcze (policja, prokuratura, ABW).
Czy zatem klienci Amber Gold nie ponieśliby szkody, gdyby organy ścigania prowadziły sprawniej postępowanie przygotowawcze? Z samej istoty tych instytucji wynika, że postępowanie jest prowadzone dopiero po popełnieniu przestępstwa i zaistnieniu szkody. Adekwatny związek przyczynowy w tym zakresie możemy wykluczyć.
Co zatem z działaniem państwa na wcześniejszym etapie, co z instytucjami, których obowiązkami są nadzór i kontrola? Sąd rejestrowy wpisał do rejestru zarząd spółki, którego członek był uprzednio skazany za przestępstwa gospodarcze. Czy gdyby prezesem zarządu Amber Gold była inna osoba niż Marcin P., to do szkody i utraty środków przez klientów by nie doszło? Nie ma takiej gwarancji. Marcin P. mógł de facto kontrolować działanie spółki, nie będąc w zarządzie. Notabene mógł to robić, nie będąc nawet jej wspólnikiem - na mocy umów powierniczych. Nie ma zatem adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy działaniem tych organów a doznaną przez klientów szkodą.
Nie można wykluczyć, że sprawa karna zakończy się przyjęciem, że działanie Amber Gold było zgodne z prawem, a klienci zawierali umowy na własne ryzyko. Na to, że Amber Gold został zarejestrowany legalnie, wskazywał prokurator generalny (zob. artykuł DGP z 10 kwietnia 2014 r.). Gdyby takie były konkluzje śledztwa, wykluczałoby to jednocześnie odpowiedzialność Skarbu Państwa. Z drugiej strony nawet ewentualne skazanie Marcina P. nie jest dobrą wiadomością dla osób występujących z roszczeniami przeciwko Skarbowi Państwa. Choć w przypadku roszczeń na podstawie art. 417 k.c. nie można bronić się przyczynieniem się poszkodowanego do powstania szkody, to w przypadku gdy odpowiada za nią wyłącznie osoba trzecia (Amber Gold lub Marcin P.), Skarb Państwa będzie zwolniony z odpowiedzialności.
Z uwagi na powyższe okoliczności zapowiedź wniesienia takiego powództwa można traktować wyłącznie w kategoriach pewnej desperacji poszkodowanych i zwrócenia uwagi na ich sytuację oraz na słabość państwa, które niewątpliwie zawiodło. Ostrzegałbym jednak przed dawaniem jakiejkolwiek nadziei klientom na uzyskanie realnej kompensaty szkody.
Nie ma gwarancji, że gdyby organ zachował się inaczej, klienci nie ponieśliby szkody
@RY1@i02/2014/093/i02.2014.093.183000500.803.jpg@RY2@
Zbigniew Krüger adwokat z kancelarii Krüger & Partnerzy Adwokaci
Zbigniew Krüger
adwokat z kancelarii Krüger & Partnerzy Adwokaci
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu