Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Wspólnota nie może terroryzować swoich członków

6 listopada 2015

Mieszkam od kilku lat w tym samym mieszkaniu, należę do wspólnoty mieszkaniowej. Dotychczas żyliśmy zgodnie, bezkonfliktowo, sympatycznie. Jakiś czas temu zmienił się zarządca i coś się wraz z nim zmieniło - opowiada pan Krzysztof. - Najpierw na klatkach pojawiły się kartki o zakazie dokarmiania bezdomnych kotów. Zaraz potem, skoro nikt nie zareagował, zakaz wyprowadzania zwierząt na terenie należącym do wspólnoty. Trzepać dywany wolno jedynie w godzinach 10-14. Grać w piłkę (mamy malutkie boisko do kosza) - tylko do 16. Papierosów nie wolno palić nie tylko na skwerku przed domem, ale i na własnym balkonie. Na razie pojawiają się kartki. Słyszałem jednak, że nowe zarządzenia mają przybrać formę regulaminu porządku domowego w naszej wspólnocie. Zarządca się rozwija: podobno ma wprowadzić zakaz używania gazu z butli i zakaz prowadzenia działalności gospodarczej w lokalach. Ja mam firmę, prowadzę od lat działalność polegającą na tłumaczeniach. Co komu do tego? Czy zarządca wspólnoty ma prawo do narzucania takich ograniczeń - zastanawia się czytelnik

Wspólnotę mieszkaniową stanowi ogół właścicieli, których lokale wchodzą w skład określonej nieruchomości - tak jak w opisanym przez pana Krzysztofa przypadku - zwykle jest to jeden budynek wraz z otaczającym go terenem. A zatem składają się nań lokale mieszkalne oraz części wspólne (korytarze, windy, poddasza, skwer, chodnik itp.). Członkowie wspólnoty są właścicielami lokali i współwłaścicielami wspólnych przestrzeni. I to oni bezpośrednio (w małych spółdzielniach, liczących do siedmiu lokali, ważne decyzje zapadają za zgodą wszystkich właścicieli) lub pośrednio (w większych spółdzielniach wybierany jest zarząd) decydują o wszystkich sprawach związanych z zarządzaniem nieruchomością. Sprawy fundamentalne (inwestycje, podział części wspólnej itp.) wymagają zgody członków wspólnoty. Załatwianie spraw codziennych powierza się na ogół zarządcy lub administratorowi. Regulamin z zasady powinien wprowadzić zarząd, a zaakceptować - członkowie wspólnoty. Opisane przez pana Krzysztofa wieszanie kartek z licznymi zakazami i nakazami wydaje się nadużyciem lub nadgorliwością zarządcy.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.