Dziennik Gazeta Prawana logo

Ryzykowny kredyt zaciągnięty w sklepie

28 czerwca 2018

Ochrona konsumentów

Konsumenci podpisujący np. w sklepach umowę o kredyt na zakup konkretnych towarów lub usług mają problemy z odstąpieniem od takiej umowy. Wszystko dlatego, że każdy bank inaczej określa moment, od którego liczony jest ustawowy 14-dniowy termin na skorzystanie z tego uprawnienia. Tak wynika z badań przeprowadzonych przez Komisję Nadzoru Finansowego.

Organ przyjrzał się praktyce siedmiu wybranych banków, które udzielają kredytów wiązanych. Mowa tutaj o pożyczkach przeznaczonych wyłącznie na sfinansowanie konkretnego towaru lub usługi, oferowanego przez sprzedawcę współpracującego z danym bankiem. W praktyce polega to na tym, że konsument kupuje konkretną rzecz na raty, a przedsiębiorca, który ją sprzedaje, pośredniczy w zaciągnięciu kredytu. Okazuje się jednak, że w przypadku takich umów dochodzi do naruszania przepisów ustawy o kredycie konsumenckim (Dz.U. z 2014 r. poz. 1497 ze zm.). Są problemy m.in. z prawidłowym informowaniem klientów o przysługujących im prawach. Banki co prawda zobowiązują sprzedawców pośredniczących w zawarciu umowy do udzielania wymaganych ustawą informacji na odpowiednich formularzach, jednak nie wymagają dokumentowania tego (np. poprzez uzyskanie adnotacji na kopii formularza, co potwierdzałoby jego przekazanie). W efekcie konsumenci skarżą się, iż nie otrzymali zawczasu wymaganych ustawą informacji.

Co gorsza osobom zaciągającym kredyty wiązane utrudnia się odstępowanie od tego typu umów. Tymczasem zgodnie z ustawą o kredyt konsumencki klient ma do tego prawo w ciągu 14 dni od zawarcia umowy. Wówczas nie ponosi żadnych kosztów związanych z zerwaniem kontraktu. Tyle tylko że - jak wykazało badanie KNF - w przypadku kredytów udzielanych za pośrednictwem sklepów nie bardzo wiadomo, kiedy mija ten termin. Z przesłanych do KNF wyjaśnień banków wynika, że może to być chwila:

wprowadzenia wniosku kredytowego konsumenta do systemu,

data podpisania umowy przez konsumenta przed przekazaniem jej do podpisu bankowi,

data podpisania umowy przez bank po uprzednim podpisaniu przez konsumenta,

data uruchomienia kwoty przyznanego kredytu,

data dostarczenia konsumentowi podpisanej przez bank umowy wcześniej podpisanej przez konsumenta.

Co grosza banki w żaden sposób nie informują klientów o przyjętej praktyce ustalania daty zawarcia umowy.

Dlatego komisja zaleca bankom m.in. weryfikowanie, czy pośrednicy wywiązują się z obowiązku udzielania klientom wymaganych informacji oraz przyjęcie jednolitego standardu, w którym jako moment rozpoczynający bieg terminu na odstąpienie od umowy uznawana będzie chwila poinformowania konsumenta przez bank o tym, że umowa została zawarta.

Małgorzata Kryszkiewicz

malgorzata.kryszkiewicz@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.