Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Nawet po decyzji UOKiK niełatwo wywalczyć swoje prawa

23 kwietnia 2024
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Kary nałożone na dwie polskie firmy za podawanie nieprawdziwych informacji na temat składu ich produktów teoretycznie otwierają klientom drogę do żądania zwrotu pieniędzy. Niestety nie jest ona łatwa

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w minionym tygodniu nałożył kary finansowe na firmy Lord z Krakowa oraz Polskie Sklepy Odzieżowe w Starem Bystrem (właściciela marki Lavard). Badania laboratoryjne wykazały, że skład większości przebadanych próbek ich ubrań nie odpowiadał temu podanemu na metce. Przykładowo marynarka Lord, która według zapewnień zawierała 80 proc. wełny, okazała się uszyta wyłącznie z wiskozy i poliestru, zaś jeden z garniturów Lavard, sprzedawany jako całkowicie wełniany, zawierał 67,6 proc. wełny i 32,4 proc. poliestru.

Sankcje to 3,8 mln zł kary na Polskie Sklepy Odzieżowe oraz 213 tys. zł na firmę Lord. Decyzje nie są prawomocne i przedsiębiorcom przysługuje odwołanie do sądu. Urząd przypomina, że to nie pierwsza taka sprawa – w 2022 r. za podawanie nieprawidłowego składu ubrań zostali ukarani producenci Kubenz, Recman i Dastan Logistics. We wszystkich przypadkach UOKiK radził konsumentom, by wątpliwości co do jakości lub oznakowania odzieży zgłaszali Inspekcji Handlowej. Co jednak, gdy ktoś kupił już dany produkt i z komunikatu o ukaraniu producenta dowiedział się, że jego rzeczywisty skład nie odpowiada deklaracjom?

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.