Co robić, gdy internetowe trolle uderzą w firmę
Hejt w internecie to nie tylko potencjalnie zniszczona reputacja, lecz także duże ryzyko poniesienia strat z tytułu utraconych zysków. Podpowiadamy, w jaki sposób przedsiębiorcy mogą się bronić przed nieprawdziwymi opiniami w sieci
Odsetek polskich internautów, którzy robią zakupy online, wynosi obecnie – jak wynika z raportu „E-commerce w Polsce 2023” – 79 proc. i stale rośnie. Jednocześnie w sieci z roku na rok nasila się także zjawisko hejtu, który może mieć fatalne skutki dla przedsiębiorcy. Ostatni wyrok Sądu Najwyższego z 3 października 2023 r. (sygn. akt III CZP 22/23) daje jednak nadzieję na zmianę. SN rozpatrywał sprawę firmy z obszaru odnawialnych źródeł energii, która pozwała konsumenta, ponieważ ten wyraził niepochlebną opinię na temat zakupionej pompy ciepła. Komentarz był obraźliwy i mijał się z prawdą. W konsekwencji orzeczenia sądu komentujący nie tylko musiał go usunąć, lecz także – co ważne – przeprosić przedsiębiorcę i zapłacić mu 22 tys. zł zadośćuczynienia.
Kodeksowa ochrona
Dobra osobiste firm i osób indywidualnych są chronione zarówno z mocy prawa cywilnego, jak i karnego. Zgodnie z art. 212. par. 1. kodeksu karnego (dalej: k.k.): „kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności”. Zaś z par. 2 art. 212 k.k. wynika, że „jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w par. 1 za pomocą środków masowego komunikowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku”.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.