Prawo autorskie ma w Polsce świetną tradycję. Tylko pieniędzy brakuje
Aleksandra Sewerynik: W polskim ustroju najważniejszy jest interes prywatny, a ustępuje publicznemu, kiedy są po temu ważne powody. W tej chwili w powszechnej debacie na ten temat można odnieść wrażenie, że górę bierze inne podejście
fot. Radek Polak/Cool Heads/materiały prasowe
Aleksandra Sewerynik, doktor nauk prawnych, radca prawny, dyrygent chóralny. Jest autorką książki „Prawo autorskie w muzyce” (Chopin University Press 2014) oraz redaktorem naukowym i współautorką książki „Prawo autorskie w instytucjach kultury” (C.H. Beck 2019). Wykłada prawo autorskie na Uniwersytecie Muzycznym w Warszawie. Współpracuje z kancelarią Hasik Rheims i Partnerzy
Jakim cudem połączyła pani studia prawnicze i muzyczne?
Nie potrafiłam z niczego zrezygnować. Kiedy zdawałam na prawo, kończyłam jeszcze średnią szkołę muzyczną i nawet nie umiałam sobie wyobrazić, że to już koniec 12-letniej przygody z muzyką… Można pogodzić te dwa kierunki, ponieważ uniwersytet muzyczny trochę przypomina szkołę – wymaga systematyczności, jest bardzo dużo zajęć, trzeba ciągle ćwiczyć, natomiast na studiach prawniczych najbardziej mobilizować trzeba się na egzaminy.
już od 14,90 zł za pierwszy miesiąc.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
już od 14,90 zł za pierwszy miesiąc.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.