Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Prawo autorskie ma w Polsce świetną tradycję. Tylko pieniędzy brakuje

19 sierpnia 2019
Ten tekst przeczytasz w 10 minut

Aleksandra Sewerynik: W polskim ustroju najważniejszy jest interes prywatny, a ustępuje publicznemu, kiedy są po temu ważne powody. W tej chwili w powszechnej debacie na ten temat można odnieść wrażenie, że górę bierze inne podejście

fot. Radek Polak/Cool Heads/materiały prasowe

Aleksandra Sewerynik, doktor nauk prawnych, radca prawny, dyrygent chóralny. Jest autorką książki „Prawo autorskie w muzyce” (Chopin University Press 2014) oraz redaktorem naukowym i współautorką książki „Prawo autorskie w instytucjach kultury” (C.H. Beck 2019). Wykłada prawo autorskie na Uniwersytecie Muzycznym w Warszawie. Współpracuje z kancelarią Hasik Rheims i Partnerzy

Jakim cudem połączyła pani studia prawnicze i muzyczne?

Nie potrafiłam z niczego zrezygnować. Kiedy zdawałam na prawo, kończyłam jeszcze średnią szkołę muzyczną i nawet nie umiałam sobie wyobrazić, że to już koniec 12-letniej przygody z muzyką… Można pogodzić te dwa kierunki, ponieważ uniwersytet muzyczny trochę przypomina szkołę – wymaga systematyczności, jest bardzo dużo zajęć, trzeba ciągle ćwiczyć, natomiast na studiach prawniczych najbardziej mobilizować trzeba się na egzaminy.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.