Ostatnie tchnienie toksycznych polis
Umowa, zgodnie z którą zaledwie 1 proc. kwoty przeznaczano na ochronę ubezpieczeniową, a 99 proc. lokowano w akcjach lub obligacjach, jest nieważna – orzekł prawomocnie Sąd Apelacyjny w Warszawie. Tysiące ludzi mogą odzyskać utopione pieniądze
Ubezpieczenia z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym (tzw. uefki) wykupiło dekadę temu prawie 5 mln Polaków na łączną kwotę ok. 50 mld zł. Kusiła z jednej strony ochrona ubezpieczeniowa, z drugiej – „lokata” korzystniejsza niż w banku. Sęk w tym, że produkt generalnie okazał się przekrętem: zyskiwali ubezpieczyciele, a tracili klienci. Za wycofanie się w trakcie umowy przedsiębiorcy pobierali ogromne opłaty likwidacyjne, przekraczające nawet 90 proc. włożonego kapitału. Naliczano horrendalne opłaty administracyjne sięgające 20 proc. wartości wpłat.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.