Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Dotkliwe kary za złe wyliczenie opłaty sądowej, czyli sięgamy granic absurdu

3 czerwca 2019
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

W toku prowadzonych obecnie w komisji sejmowej prac nad projektem nowelizacji kodeksu postępowania cywilnego zgłoszona została propozycja, aby strona reprezentowana przed sądem przez adwokata lub radcę prawnego, który źle wyliczył wysokość należnej opłaty sądowej, zobowiązana była do wniesienia opłaty w podwójnej wysokości. Innymi słowy, ewentualna omyłka rachunkowa pełnomocnika miałaby skutkować obowiązkiem uiszczenia swoistej kary, pod rygorem zwrotu pisma.

W skrajnych przypadkach oznaczałoby to, iż np. niedopłata 1 zł (polegająca na uiszczeniu 99 999 zł zamiast 100 tys. zł) skutkowałaby karą 100 tys. zł, a tym samym koniecznością uiszczenia przez stronę opłaty w łącznej wysokości 200 tys. zł. Wraz z przyjęciem projektowanej nowelizacji art. 13 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, w wyniku której maksymalna wysokość opłaty sądowej w sprawach o prawa majątkowe ma wzrosnąć do 500 tys. zł, także najwyższa kara nakładana na stronę mogłaby wynieść 0,5 mln zł.

Wydawać by się mogło, że ustawodawca (z założenia „racjonalny”) nie powinien przekraczać pewnej granicy absurdu w proponowanych przez siebie rozwiązaniach. Wskazany powyżej przykład dowodzi jednak, że oczekiwanie takie uznać można za nadmiernie wygórowane: wspomagany przez Ministerstwo Sprawiedliwości ustawodawca zdaje się bowiem dopuszczać przyjęcie choćby kompletnie oderwanych od elementarnych zasad zdrowego rozsądku koncepcji, w imię… nie bardzo wiadomo czego, bo z pewnością nie interesów stron postępowania sądowego.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.