Sędziowie pozwanego sądu nie gwarantują bezstronnościNawet subiektywna, ale uzasadniona wątpliwość powinna spowodować wyłączenie od orzekaniaEwa Radlińska•09 maja 2017
Odwołania od decyzji ZUS. Jak się ustrzec pomyłekBłędna argumentacja nie pomoże wygrać sporuAnna Kwiatkowska•04 maja 2017
Reklamacja sprzętu stanie się prostszaMożna przekazać swój udział w rzeczy drugiemu współwłaścicielowi i będzie on mógł skorzystać ze wszelkich uprawnień z tytułu rękojmi - uznał Sąd Okręgowy w OlsztyniePatryk Słowik•04 maja 2017
Dług z tytułu czynszu sąd rozłoży na raty, ale tylko wyjątkowoProwadzę niewielki sklep i najmuję lokal użytkowy od innej firmy. Nie płaciłem jej czynszu i wynajmujący założył mi teraz sprawę w sądzie. Domaga się należności za osiem miesięcy (ok. 15 tys. zł). Byłbym w stanie to spłacić, ale na raty. Problem w tym, że najemca nie chce się zgodzić na dobrowolną ugodę w tej sprawie. Nie kwestionuję długu, ale mam trudną sytuację. Wolałbym uniknąć egzekucji komorniczej po wyroku. Czy jest szansa, aby w trakcie tego postępowania sądowego uzyskać możliwość płacenia w ratach?Marcin Nagórek•25 kwietnia 2017
Warto z góry ustalić, kto poniesie koszty adaptacjiNakłady poczynione przez najemców na zagospodarowanie lokalu muszą być rozliczone zgodnie z umową. Jeśli jej nie było, to dopiero wtedy decydują przepisy ustawoweMaciej Liberacki•25 kwietnia 2017
Czasem grzywnę za niestawiennictwo da się uchylićProwadzę małą jednoosobową działalność. Postanowieniem sądu zostałem ukarany za niestawienie się na rozprawę w charakterze świadka. Muszę zapłacić 500 zł grzywny. Uważam, że niesłusznie, bo dwa dni przed sprawą złożyłem pismo w sądzie zapowiadające moją nieobecność i dodatkowo informowałem telefonicznie. Złożyłem zażalenie na postanowienie sądu, dołączyłem oświadczenie od kontrahenta, u którego wykonywałem wówczas ważną zleconą pracę. Czy jest szansa na uchylenie tej kary?Marcin Nagórek•25 kwietnia 2017
Inicjujący ugodę musi się stawić w sądzie. Inaczej odpowie finansowoJeden z moich kontrahentów jest mi winien 34 tys. zł. Skierowałem zatem do sądu wniosek o próbę ugodową w sprawie zaległej faktury. Tak się jednak złożyło, że nie dojechałem na rozprawę. Po pewnym czasie ze zdziwieniem dowiedziałem się, że zostałem obciążony przez sąd kosztami 3600 zł zastępstwa procesowego na rzecz dłużnika. Stało się to na żądanie jego pełnomocnika - radcy prawnego. Nie rozumiem, dlaczego zostałem obciążony taką kwotą tylko dlatego, że nie stawiłem się na sprawę sądową. Przecież to ja dochodzę swoich praw, a nie kontrahent. Czy sąd postąpił właściwie?Marcin Nagórek•25 kwietnia 2017
Spór o rewidowanie cen nieruchomościLasy Państwowe kwestionują ceny transakcyjne gruntów, które nabywają w drodze pierwokupu. A prawnicy przekonują, że nie powinny zarabiać na przejmowaniu terenówAnna Krzyżanowska•25 kwietnia 2017