Jak skutecznie spierać się z firmą telekomunikacyjnąw W drodze reklamacji niezadowolony klient może kwestionować świadczone przez firmę usługi telefoniczneŁukasz Sobiech•18 kwietnia 2013
Jak udzielić pełnomocnictwa osobie, która nie jest profesjonalistąw Każdy może ustanowić przedstawiciela, który będzie działał na jego rzecz i w jego imieniu zawierał umowyMałgorzata Piasecka-Sobkiewicz•17 kwietnia 2013
Sędziowie ślubowali podlegać prawu. A nie innym sądomTrybunał Konstytucyjny rozstrzygnie, czy ocena prawna zawarta w uzasadnieniu orzeczenia jest nie do podważenia przy ponownym rozpoznawaniu sprawyEwa Radlińska•17 kwietnia 2013
Jakie zmiany do umowy może wprowadzać operator sieci telewizyjnychPodwyższenie opłaty bez uprzedzenia czy obniżenie zawartości pakietu programów z dnia na dzień to przykłady niedozwolonych praktyk rynkowych. Konsument, który nie zaakceptował takiej zmiany, nie jest nią związanyŁukasz Sobiech•16 kwietnia 2013
Wierzyciel w pułapce krótkiego terminu w postępowaniu zabezpieczającymW związku z luką w prawie każdy, kto z determinacją ściga swoich dłużników, może utracić część kosztów odzyskiwania długuJakub Łamek•16 kwietnia 2013
Oddzielenie prawa do torów kolejowych od własności gruntu budzi wątpliwościRafał Dębowski Założenie, że momentem przejścia własności urządzeń sieciowych będzie włączenie ich w skład przedsiębiorstwa, budzi uzasadnione obawy prawników i firmMałgorzata Piasecka-Sobkiewicz•12 kwietnia 2013
Dług zmarłego dziecka przechodzi na rodzicówFirma windykacyjna żąda ode mnie spłaty wraz z odsetkami pożyczki, którą zaciągnął mój zmarły przed rokiem syn. Nie pomagają tłumaczenia, że nic nie wiedziałam o długu dziecka, bo firma argumentuje, że nie odrzuciłam spadku po synu, więc odpowiadam za jego długi. Na razie bezskutecznie domagam się również udostępnienia dokumentów potwierdzających zadłużenie mojego zmarłego dziecka. Co mam robić? - pyta pani Aldona.Piotr Pieńkosz•12 kwietnia 2013
Kto mi zapłaci za skutki wypadkuPani Franciszka w towarzystwie koleżanki jechała wieczorem tramwajem. - Byłyśmy elegancko ubrane, bo wybierałyśmy do teatru - opowiada czytelniczka. - W pewnym momencie motorniczy, który właśnie rozmawiał przez telefon komórkowy, ostro zahamował. Przewróciłam się tak nieszczęśliwie, że złamałam rękę. Oczywiście nie dojechałyśmy już na spektakl, zamiast tego koleżanka zawiozła mnie na pogotowie, gdzie okazało się, że uraz jest bardzo skomplikowany. Czekają mnie długie leczenie i rehabilitacja. Motorniczy tłumaczył, że ostre hamowanie było spowodowane wtargnięciem na tory starszej pani. Ja jednak uważam, że gdyby był skupiony na swojej pracy, a nie na rozmowie, nie doszłoby do tego zdarzenia. Chcę wystąpić o odszkodowanie i zadośćuczynienie za krzywdę. Czego mogę domagać się i od kogo: od przewoźnika, motorniczego czy od osoby, która weszła na tory?Małgorzata Piasecka-Sobkiewicz•12 kwietnia 2013