Co się stanie, gdy w dokumentacji jest błąd
Urząd celny nie odrzuci już świadectwa pochodzenia ze względu na formalne pomyłki.
Podatnik importuje towary w dużych ilościach.
- Co się stanie, gdy dane zawarte na świadectwie pochodzenia będą się różnić od informacji zawartych w innych dokumentach przywozowych - pyta pan Piotr z Brzozowa.
Oprócz świadectw pochodzenia w urzędzie celnym składa się inne dokumenty związane z dopełnieniem formalności celno-przywozowych. Zdarzyć się więc może, że świadectwo pochodzenia na formularzu A lub w postaci deklaracji na fakturze może różnić się od oświadczeń podanych w dokumentach przedłożonych w urzędzie celnym. Od przyszłego roku w takich wypadkach - gdy niezgodności są drobne - nie uważa się świadectwa pochodzenia bądź deklaracji za nieważne. Oczywiście importer musi dowieść, że dany dokument rzeczywiście odpowiada przedstawionym produktom. Natomiast uznanie błędów w dokumentacji za "drobne niezgodności" będzie zależeć każdorazowo od celnika. Niestety, przepisy nic nie mówią o tym, jak przeprowadzić dowód na zgodność świadectwa z przewożonym towarem. Importerzy muszą w tej materii wykazać się więc wyobraźnią.
Tzw. oczywiste formalne pomyłki nie spowodują już odrzucenia dokumentu. Warto jednak pamiętać , że staranna dokumentacja może skrócić czas odprawy celnej towarów.
paulina.bak@infor.pl
Rozporządzenie Komisji UE nr 1063/2010 z 18 listopada 2010 r. zmieniające rozporządzenie (EWG) nr 254/93 ustanawiające przepisy w celu wykonywania rozporządzenia Rady (EWG) nr 2913/92 ustawiającego Wspólnotowy Kodeks Celny (Dz. Urz. UE nr L 307).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu