Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo administracyjne

Inwestycja w zgodzie z przyrodą to wyzwanie dla inwestora i urzędnika

Ten tekst przeczytasz w 21 minut

Nie obejdzie się bez pomocy malakologa, mykologa, a niekiedy nawet tunelu aerodynamicznego. Prawidłowo przeprowadzona ocena potrzebna do uzyskania decyzji środowiskowej wymaga współpracy specjalistów z wielu dziedzin oraz zachowania właściwej kolejności działań

Przebrnięcie przez środowiskowe procedury to nie lada wyzwanie nie tylko dla inwestorów, lecz także dla urzędników. Zwłaszcza tych działających w mniejszych samorządach, którzy z wydawaniem takich decyzji mają do czynienia stosunkowo rzadko. Jednak wszyscy się powinni do tego przykładać, w następnej perspektywie unijnej wymagania dotyczące oceny przedsięwzięć z wykorzystaniem funduszy unijnych będą bowiem jeszcze większe.

Skomplikowana procedura

Sposób uzgadniania warunków realizacji przedsięwzięcia został określony w art. 77 ust. 1 pkt 1 ustawy z 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 1235; dalej: ustawa). Przepisy precyzują, kiedy ocena jest niezbędna (gdy jest wydawana dla przedsięwzięć mogących zawsze znacząco oddziaływać na środowisko), a kiedy może zostać wydana fakultatywnie (stosowne postanowienie wydaje organ), przedsięwzięcie należy bowiem do mogących potencjalnie znacząco oddziaływać na środowisko. Jeśli przedsięwzięcie nie kwalifikuje się do żadnej z tych grup, to decyzja środowiskowa nie jest potrzebna. Podział ten wynika z rozporządzenia Rady Ministrów z 9  listopada 2010 r. w sprawie przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko (Dz.U. z 2010 r. nr 213, poz. 1397) znowelizowanego w tym roku rozporządzeniem Rady Ministrów z 25 czerwca 2013 r. zmieniającym rozporządzenie w sprawie przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko (Dz.U. poz. 817).

Nowe czy stare

Zmiany są spore i dla urzędników bardzo istotne także w kwestiach proceduralnych. Ważne wyjaśnienie w tej sprawie wydał generalny dyrektor ochrony środowiska (DOOŚ-soos.070.265.2013). Chodzi o zasady stosowania par. 2 rozporządzenia. Przepis ten mówi, że do przedsięwzięć, do których przed wejściem w życie niniejszych przepisów uzyskano decyzję środowiskową lub jedną z decyzji z długiej listy wymienionej w art. 72 ust. 1 ustawy lub dokonano skutecznego zgłoszenia budowy czy wykonania robót budowlanych oraz zgłoszenia zmiany sposobu użytkowania obiektu budowlanego lub jego części na podstawie ustawy z 7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane, stosuje się przepisy dotychczasowe.

Problem jednak w tym, jak rozumieć określenie "przepisy dotychczasowe". Może się bowiem okazać, że w z pozoru starej sprawie potrzebna będzie nowa decyzja. "W przypadku gdy wcześniej określone - w decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach oraz np. koncesji na roboty na poszukiwanie lub rozpoznawanie złóż kopalin - przedsięwzięcie realizowane lub zrealizowane podlega zmianie, która to zmiana jest kwalifikowana jako przedsięwzięcie mogące znacząco oddziaływać na środowisko, to zmiany takie należy oceniać na podstawie nowych przepisów (...). Bowiem formalnie zmiany takie wiążą się z realizacją nowego przedsięwzięcia, a nie kontynuacją dokładnie takiego samego (czyli dotychczasowego) przedsięwzięcia, do którego realizacji planujący nabył prawo w poprzednim procesie autoryzacji".

W stanowisku, dostępnym na stronie www.mos.gov.pl są przytoczone praktyczne przykłady, dzięki którym łatwiej zrozumieć, jak należy interpretować przepisy w konkretnych sytuacjach.

Najpierw postanowienie

- Ocena oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko może zostać przeprowadzona przed wydaniem decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach - mówi Tomasz Tatomir z Kancelarii Prawnej Ochrony Środowiska i Prawa Gospodarczego KoncepTT. - W takim przypadku organ właściwy do wydania jej uzgadnia warunki realizacji przedsięwzięcia z regionalnym dyrektorem ochrony środowiska. Z kolei wtedy, gdy przedsięwzięcie jest realizowane na obszarze morskim, to dokonuje uzgodnień z dyrektorem urzędu morskiego.

Aby uzyskać przedmiotowe uzgodnienia, właściwy organ musi złożyć wniosek o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, raport o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko oraz wypis i wyrys z miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Taka procedura obowiązuje wtedy, gdy plan ten został uchwalony - wyjaśnia szczegółowo Tomasz Tatomir. - W przeciwnym razie musi poinformować o jego braku.

Jednak są sytuacje, gdy wypis i wyrys nie są konieczne. - Zgodnie z art. 64 ust. 1 ustawy nie trzeba ich składać wtedy, gdy uzgodnienie będzie dotyczyło np. drogi publicznej, linii kolejowej o znaczeniu państwowym, przedsięwzięć wymagających koncesji na poszukiwanie i rozpoznawanie złóż kopalin, inwestycji w zakresie terminalu, inwestycji związanych z regionalnymi sieciami szerokopasmowymi, budowli przeciwpowodziowych czy też inwestycji w zakresie budowy obiektów energetyki jądrowej - dodaje prawnik.

Do wniosku w sprawie uzgodnienia warunków realizacji przedsięwzięcia powinny zostać dodatkowo dołączone następujące dokumenty:

wpełnomocnictwo, jeśli inwestor lub organ działa za pośrednictwem innej osoby upoważnionej,

winformacja o pozyskiwaniu funduszy UE na realizację przedsięwzięcia, w tym określenie programu operacyjnego oraz numerze projektu (działania),

wwykaz stron postępowania lub informacja o zastosowaniu art. 49 kodeksu postępowania administracyjnego - jeśli jest więcej niż 20 stron postępowania,

wmapa obejmująca teren, na którym będzie realizowane przedsięwzięcie, oraz obejmująca obszar, na który będzie oddziaływać inwestycja z zaznaczeniem lokalizacji przedsięwzięcia;

wkarta informacyjna przedsięwzięcia w wersji elektronicznej.

Rozstrzygnięcie ma formę postanowienia, na które nie przysługuje zażalenie. - Tym samym postanowienie wiąże organ administracyjny rozstrzygający w postępowaniu głównym, a jego treść może przesądzić o treści decyzji, która wydawana jest po uzgodnieniu - zauważa Tomasz Tatomir.

Postanowienie powinno zostać wydane w terminie 30 dni od otrzymania tych dokumentów. Regionalny dyrektor ochrony środowiska uzgadnia w nim realizację przedsięwzięcia, określa warunki tej realizacji, przedstawia stanowisko w sprawie konieczności przeprowadzenia oceny oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko oraz postępowania w sprawie transgranicznego oddziaływania na środowisko w ramach postępowania w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach.

Informacja albo raport

Kwestie związane ze środowiskowymi procedurami niezbędnymi do przeprowadzenia bardzo wielu inwestycji wymagają nie tylko znajomości prawa i odpowiedniej kolejności postępowania. [schemat] Przede wszystkim potrzebna jest interdyscyplinarna wiedza przyrodnicza, bo od tego często zależy, czy wystarczy prawidłowo i wyczerpująco wypełniona karta informacyjna przedsięwzięcia, czy konieczny będzie raport środowiskowy.

Jeżeli w postanowieniu określono, że dla planowanego przedsięwzięcia mogącego znacząco oddziaływać na środowisko nie jest wymagane przeprowadzenie oceny oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko, to decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach zostaje wydana na podstawie załączonej do wniosku o decyzję karty informacyjnej przedsięwzięcia zawierającej informacje o planowanym przedsięwzięciu określone w art. 3 ust. 1 pkt 5 ustawy.

- Łatwiej jest, gdy na terenie gminy nie ma form ochrony przyrody - mówi Jacek Skorupski, ekspert w zakresie ochrony środowiska, autor raportów środowiskowych. - Tam, gdzie jest ich wiele, raport może okazać się potrzebny nawet dla niewielkiego osiedla domów jednorodzinnych.

Większa staranność dotyczy inwestycji, przy których wykorzystywane są środki unijne. - Problemem jest np. niewielka rybka, strzebla błotna, rzadka w krajach starej Unii, a u nas występująca w wielu miejscach - mówi Jacek Skorupski. - Stwarza ona problemy przy wielu inwestycjach drogowych.

Przy inwestycjach w pobliżu wód przeszkodą trudną do pokonania bywa pachnica dębowa, chrząszcz żyjący w spróchniałych drzewach, często w wierzbach. - Jeżeli entomolog w raporcie określi, że strefa ochronna musi wynosić 200 m od drzewa, to może się okazać, że żadna inwestycja nie jest możliwa - wyjaśnia ekspert. Jego zdaniem przygotowanie odpowiedniej karty lub raportu jest coraz trudniejsze. Już nie tylko entomolog czy mykolog powinni się wypowiadać, potrzebny może się okazać malakolog (specjalista od ślimaków) albo nawet próby w tunelu aerodynamicznym. Liczą się bowiem nie tylko zwierzęta i rośliny, np. na Mazowszu obowiązują przepisy wojewody zakazujące zabudowy klinów nawietrzających. Dlatego przy sporządzaniu karty inwestor musi się liczyć z wydatkiem 30-40 tys. zł, a przy raporcie ok. 100 tys. - Ważne jest, żeby urzędnicy znali się na rzeczy, bo jeśli się nie znają, to stawiają kolejne warunki i kosztuje to jeszcze więcej - zauważa Skorupski. - To zniechęca inwestorów, zwłaszcza mniejszych.

Dlatego dobrze byłoby, żeby procedury bardziej angażowały ekspertów, dostarczających dokumentacji urzędnikom.

- Wiedza o terenie i całościowe spojrzenie nie zawsze się liczy - z realną szkodą dla środowiska - twierdzi Jacek Skorupski. - Umykają takie sprawy jak np. wyspa ciepła w centrum Warszawy czy szczupłość powierzchni zielonych w związku z nowymi inwestycjami. Wiele z tych spraw można by przesądzać w planach zagospodarowania przestrzennego, problem w tym, że ich brakuje.

@RY1@i02/2013/234/i02.2013.234.088000600.803.jpg@RY2@

Schemat oceny przedsięwzięcia mogącego potencjalnie znacząco oddziaływać na środowisko

Zofia Jóźwiak

zofia.jozwiak@infor.pl

Małgorzata Piasecka-Sobkiewicz

malgorzata.piasecka@infor.pl

OPINIA EKSPERTA

@RY1@i02/2013/234/i02.2013.234.088000600.804.jpg@RY2@

Krzysztof Matyjaszczyk prezydent Częstochowy

Respektowanie wymogów środowiskowych przy realizacji inwestycji musi być normą - zarówno jeżeli chodzi o inwestycje miejskie, jak i zewnętrzne, planowane na terenie miasta. Nawet jeżeli skutkuje to dłuższym postępowaniem administracyjnym czy koniecznością poniesienia dodatkowych nakładów. Z samorządowych doświadczeń wiemy, że źle ulokowana - pod względem środowiskowym - inwestycja wcześniej czy później powoduje problemy: nie tylko ekologiczne, lecz także ogólnospołeczne. Oczywiście bardzo zależy nam na nowych inwestycjach, otwieraniu nowych terenów i możliwości w tym zakresie, ale równie ważny jest np. komfort życia mieszkańców. Dlatego wszystko musi mieć swoje miejsce i spełniać środowiskowe standardy. Na przykład we wrześniu musiałem podpisać oświadczenie o tym, że tereny rekomendowane przez miasto do specjalnej strefy ekonomicznej nie są objęte Programem Natura 2000. Niedawno też, mając wątpliwości w sprawie budowy kompostowni, przeciwko której protestowali mieszkańcy, miasto powołało biegłego, który, jak się okazało, potwierdził sporą część obaw ludzi.

Miasto musiało też np. opóźnić własną wielką inwestycję na drodze DK-1 z powodu zmiany norm środowiskowych. Węzeł drogowy powstanie nieco później, ale - dzięki zmianom w projekcie - otoczenie inwestycji będzie przyjaźniejsze, a sama budowa... tańsza.

Oprócz tego nasz wydział ochrony środowiska od dawna pilnuje, aby w Częstochowie realizowane były rekompensaty środowiskowe, czyli np. w przypadku prac wymagających niezbędnej wycinki drzew inwestor - nieważne, czy jest to miasto, czy inny podmiot - musi posadzić w zamian odpowiednią liczbę nowych drzewek. To kilka przykładów na to, że kwestie środowiskowe w kontekście planowania i realizacji inwestycji nie są w samorządzie pustym hasłem, tylko codzienną praktyką.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.