Wyceny nieruchomości mogą być różne w zależności od celu
Skarżący wycenę nieruchomości przejętej na cele publiczne powinien przedstawić dowody, w szczególności nową wycenę lub operat szacunkowy. Wcześniejsza wycena działki dla innych celów (np. opłaty adiacenckiej) może nie mieć znaczenia – orzekł Naczelny Sąd Administracyjny.
Sprawa dotyczyła ustalenia wartości nieruchomości wywłaszczonej w związku z budową drogi publicznej. Właściciele nie zgadzali się z jej wyceną. Po postępowaniu wywłaszczeniowym wartość działki oszacowano na 53 tys. zł (ok. 28 zł za 1 mkw.). Właściciele twierdzili, że wycena rzeczoznawcy była nieadekwatna do wartości rynkowej działki.
Ich zdaniem rzeczoznawca, przyjmując przy sporządzaniu operatu szacunkowego wartość działki na zasadzie porównawczej, nie zastosował prawidłowo rozporządzenia w sprawie wyceny nieruchomości i sporządzania operatu szacunkowego (Dz.U. z 2004 r. nr 207, poz. 2109 ze zm.). Zgodnie z nim określenie wartości nieruchomości poprzedza się analizą rynku dotyczącą uzyskiwanych cen, stawek czynszów oraz warunków zawarcia transakcji, a przy stosowaniu podejścia porównawczego konieczna jest znajomość cen transakcyjnych nieruchomości podobnych do tej będącej przedmiotem wyceny, a także cech tych nieruchomości wpływających na poziom ich cen. Zdaniem skarżących rzeczoznawca nie uzasadnił wyboru innych nieruchomości do porównania i nie wykazał, na jakich zasadach dokonano porównań. Jako argument wskazywali ustalenie opłaty adiacenckiej – na jej potrzeby wycena nieruchomości była znacznie wyższa (ponad 84 zł za 1 mkw.).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.