Nie ma sensu mnożenie podpisów i zapychanie platformy ePUAP
Wystarczy opatrzenie podpisem elektronicznym jednego dokumentu wnoszonego przez platformę ePUAP, zawierającego pismo przewodnie i załączone do niego pliki – orzekł Naczelny Sąd Administracyjny.
Z tego powodu NSA nie zgodził się z WSA w Warszawie, który odrzucił wcześniej skargę spółki, zarzucając jej pełnomocnikowi, że podpisem elektronicznym opatrzył tylko pismo przewodnie, a sam odpis pełnomocnictwa już nie.
W zażaleniu na postanowienie NSA spółka tłumaczyła, że skarga została zapisana w jednym pliku wraz ze wszystkimi załącznikami (odpis, pełnomocnictwo wraz z dowodem uiszczenia opłaty skarbowej, odpis z KRS). Następnie plik ten został jako całość podpisany kwalifikowanym podpisem elektronicznym. W przeciwnym razie w ogóle nie powiodłoby się nadanie pisma za pomocą platformy ePUAP. Nie można więc twierdzić, że jakiś dokument nie został podpisany. Pełnomocnik posiada potwierdzenie w postaci urzędowego poświadczenia przedłożenia (UPP) – argumentowała spółka.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.