Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo administracyjne

Kontroler nie może stosować przymusu wobec pasażera

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Orzeczenie

Prawa majątkowe przewoźników są ważne, ale nie mogą naruszać zagwarantowanej konstytucyjnie wolności i nietykalności osobistej. Kontrolerzy w środkach komunikacji nie mogą więc stosować przymusu wobec pasażerów dla własnej wygody - orzekł wczoraj Trybunał Konstytucyjny.

Sprawę przed trybunałem zainicjował prokurator generalny. Wpływały do niego skargi na kontrolerów, którzy sprawdzają bilety w środkach komunikacji. Przy okazji nadużywają uprawnień, ale sprzyjają im przepisy. Artykuł 87b ustawy - Prawo przewozowe (Dz.U. z 1984 r. nr 53, poz. 272 ze zm.) określa, że podróz˙ny, który w czasie kontroli dokumentów przewozu osób lub bagaz˙u nie pozostał w miejscu przeprowadzania kontroli albo w innym wskazanym przez przewoz´nika do czasu przybycia funkcjonariusza policji, podlega karze grzywny.

- Jedna ze skarg dotyczyła kobiety, której ktoś ukradł torebkę, w której były dokumenty i bilety. Pasażerka skarżyła się, że kontroler zachowywał się względem niej mało elegancko. A ona wcale nie chciała uciekać. Gdy wysiedli ze środka komunikacji miejskiej, usiadła na ławce, a kontroler kazał jej stać. To bulwersujące - podnosił Wojciech Sadrakuła, przedstawiciel PG.

- W efekcie obywatel ma być posłuszny i robić to, co kontroler mu każe - mówił Sadrakuła. - I to bez wzgędu na to, czy się szarpie, próbuje uciekać, czy zachowuje się spokojnie. Tymczasem kontroler to nie funkcjonariusz.

- To przejaw prywatyzacji użycia przymusu. Wielu Polaków na co dzień spotyka się z taką kontrolą, choćby na lotniskach. To nie jest zaś służba państwowa, tylko firmy prywatne. I one bez zasad mogą wydawać polecenia naruszające wolność i nietykalność osobistą. To niezgodne z konstytucją - wskazywał przed TK poseł Ryszard Kalisz, który reprezentował Sejm.

Trybunał Konstytucyjny orzekł, że art. 87b prawa przewozowego jest niezgodny z konstytucją.

- Wolność osobista podlega ograniczeniu, ale pod warunkiem że ma to podstawę ustawową i że następuje z uwagi na ochronę innych wartości. W tym przypadku chodzi o porządek publiczny i ochronę praw majątkowych przewoźnika - wskazała sędzia sprawozdawca Teresa Liszcz w ustnym uzasadnieniu wyroku.

Dodała, że choć jazda bez biletu jest zajwiskiem powszechnym, to jednak powstaje pytanie, czy ustawodawca nie postawił interesu majątkowego przewoźników ponad wolnością obywateli.

- Samo prawo kontrolera do ujęcia pasażera, który jedzie bez biletu, nie chce zapłacić i nie pozwala się wylegitymować, co do zasady mieści się w swobodzie legislacyjnej ustawodawcy. Jednak taka surowa sankcja za każde niepodporządkowanie się poleceniu kontrolera wykracza poza to, co jest dopuszczalne. To nadmierne wzmocnienie pozycji przewoźników w stosunku do konsumentów - uzasadniała w zakończeniu sędzia Liszcz.

Ewa Maria Radlińska

 ewa.radlinska@infor.pl

ORZECZNICTWO

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 28 lipca 2014 r., sygn. akt K 16/12. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.