Szepty nie unieważniają głosowania
Komentarz: „Nie, wstrzymujemy się”, który padł podczas wyboru kandydata na sędziego, nie mógł mieć wpływu na ostateczny wynik konkursu – uznał Sąd Najwyższy
Ponieważ słowa zawierające sugestię co do tego, w jaki sposób członkowie Krajowej Rady Sądownictwa powinni głosować nad daną kandydaturą, zostały wypowiedziane jawnie, przy włączonym mikrofonie, to nie mogą stanowić formy pozamerytorycznego wpływu lub nacisku na pozostałych głosujących. Do takich wniosków doszła Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego (SN).
– To pokrętne rozumowanie, zastosowane tylko po to, aby udowodnić z góry powziętą tezę – komentuje Beata Morawiec, prezes Stowarzyszenia Sędziów „Themis”.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.