Gospodarka śmieciowa odgórnie planowana
Swoboda działalności spółki komunalnej jest na drugim planie, a ustalonych przez sejmik limitów mocy przerobowych nie można zwiększyć tylko dlatego, że pozwala na to technologia
To jeden z wniosków, który płynie z najnowszego, niekorzystnego dla przedsiębiorców z branży odpadowej wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego. Czwartkowe rozstrzygnięcie (sygn. akt II OSK 97/19) wskazuje też, że stanowisko sądu, do tej pory dość chwiejne, się ujednolica.
Co ono oznacza w praktyce? To, że nie ma znaczenia, ile tysięcy ton śmieci zakład komunalny może realnie przetworzyć w ciągu roku zgodnie z przyjętym reżimem technologicznym, bo liczy się tylko górna granica – zapisana na sztywno i ustalona przez sejmik – w wojewódzkim planie gospodarki odpadami (WPGO). Innymi słowy, choćby spółka była w stanie przyjąć, a potem wysegregować i zagospodarować kilkadziesiąt tysięcy ton więcej i odciążyć tym sposobem inne instalacje w regionie, nie może tego zrobić.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.