Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo administracyjne

Podpis w dowodzie osobistym – krok do przodu czy krok w tył?

15 grudnia 2020
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Przywrócenie podpisu do dowodu tożsamości jest słusznym posunięciem – wskazują eksperci. Ubolewają jednak, że zamiast wykorzystać tę okazję i postawić na innowacje, po raz kolejny idziemy po linii najmniejszego oporu.

Dowody osobiste w ciągu ostatnich 20 lat przeszły drogę od tzw. zdjęcia z uchem przez zdjęcie biometryczne aż po usunięcie danych o adresie zameldowania. Podobnie jest z podpisem, którego nie ma od 2015 r. Rząd pracuje jednak nad kolejną nowelizacją ustawy o dowodach osobistych, która wprowadzić ma do dokumentów tożsamości zapis odcisków palców oraz właśnie graficzny wzór podpisu (pisaliśmy o tym w DGP nr 186/2020 r., „Dowód z odciskami palców i znowu z podpisem”). – Bez wątpienia jest to dla nas krok w tył – mówił Paweł Szefernaker, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji na spotkaniu, na którym prezentowano założenia noweli. Tłumaczył w ten sposób fakt, że wniosku o wydanie nowego dowodu nie będzie można już złożyć przez ePUAP – właśnie ze względu na dodanie nowych cech biometrycznych.

Jednak jak wskazują eksperci, ów „krok w tył” to konsekwencja regulacji unijnych. – Zostaliśmy niejako zmuszeni do umieszczenia m.in. podpisu w dowodzie ze względu na treść rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2019/1157 z 20 czerwca 2019 r., które nakłada na państwa członkowskie obowiązek zarówno dodania drugiej cechy biometrycznej (będą nią zakodowane dane o liniach papilarnych), jak i wzbogacenie warstwy graficznej dowodu właśnie o podpis posiadacza – wyjaśnia prof. Tadeusz Tomaszewski, kierownik Katedry Kryminalistyki Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.