Dziennik Gazeta Prawana logo

Cel publiczny tłumaczy małe wywłaszczenie

10 marca 2020

Gdy firma przesyłowa z powodu awarii lub modernizacji instalacji chce wejść na cudzy teren, a nie ma na to zgody jego właściciela, angielskie porzekadło „my home is my castle” („mój dom, moja twierdza”) się nie sprawdza. Najważniejsza jest wtedy realizacja celu publicznego, a weto posiadacza działki ma mniejszą moc niż decyzja starosty. Jeśli więc próby porozumienia między stronami nie przynoszą efektu, firma może do niego wystąpić o wydanie decyzji zobowiązującej do udostępnienia terenu. Nie oznacza to jednak, że zawsze tak się stanie – muszą zostać spełnione określone prawem przesłanki. Na przykład, jeśli spółka energetyczna będzie chciała przeprowadzić tak gruntowny remont, że zmieni to parametry techniczne linii elektroenergetycznej, starosta powinien wydać rozstrzygnięcie korzystne dla właściciela działki. I to niezależnie od tego, czy firma rzeczywiście będzie z nowych możliwości linii korzystała. © ℗ C4–5

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.