Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo administracyjne

Zgoda w sprawie reprywatyzacji

Szef placówki USA w Polsce przekonuje, że regulacja, którą ma przyjąć Sejm, zamknie drogę dochodzenia roszczeń dla Ocalonych z Holocaustu. Według MSZ droga sądowa nie zostaje w żaden sposób ograniczona
Szef placówki USA w Polsce przekonuje, że regulacja, którą ma przyjąć Sejm, zamknie drogę dochodzenia roszczeń dla Ocalonych z Holocaustu. Według MSZ droga sądowa nie zostaje w żaden sposób ograniczona
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Sejm zajmie się ustawą, która ma uregulować kwestie roszczeń wobec państwa

List do Elżbiety Witek dotyczy projektu ustawy, który ma być przedmiotem obrad środowego posiedzenia Sejmu (II czytanie) i który – o dziwo – nie budzi napięć między większością rządzącą a opozycją. Wręcz przeciwnie, opozycja projekt wspiera.

– Ten problem trzeba rozwiązać, bo dziś w każdej chwili można stwierdzić nieważność decyzji sprzed 30 czy 50 lat. To dotyczy nie tylko kwestii reprywatyzacyjnych, ale także innych, np. budowlanych, choć reprywatyzacyjna to najpoważniejszy problem, jaki trzeba rozwiązać – mówi DGP Arkadiusz Myrcha z PO. Jak podkreśla, to jedna z kilku inicjatyw kierownictwa komisji ustawodawczej, której celem jest wdrażanie niebudzących kontrowersji politycznych orzeczeń TK. W prezydium komisji ustawodawczej stwierdziliśmy, że skoro Trybunał Konstytucyjny swoją działalnością nie daje nam za dużo pracy, to podejmiemy się realizacji zaległych wyroków TK. Z pomysłem dotyczącym uregulowania kwestii reprywatyzacji przyszła poseł PiS Barbara Bartuś – opowiada polityk PO. W rozmowie z DGP Bartuś mówi, że w jej okręgu sprawy zwrotu nieruchomości przez Łemków, wysiedlonych w ramach akcji Wisła, czy Ukraińców repatriowanych do ZSRR po zakończeniu wojny pojawiają się coraz częściej. I to mimo że wysiedleni otrzymywali mienie poniemieckie na ziemiach odzyskanych lub Ukraińska SRR miała z kolei zapewnić nieruchomości dla przesiedlanych z Polski. Dodaje, że dokumenty i przepisy, na podstawie których były wydawane decyzje, często nie istnieją, a właśnie na podstawie braku materiałów źródłowych stwierdzana jest często nieważność decyzji. – Uważam za zasadne, by to uciąć. Jeśli były rażące naruszenia prawa, to mieliśmy 30 lat wolnej Polski i był czas, żeby to zakończyć. Nie można stale wracać do tego, co robiła tamta władza. Tym bardziej że na podstawie obowiązujących przepisów dochodzi do wyłudzeń nieruchomości Skarbu Państwa, czyli naszej własności – mówi Barbara Bartuś.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.