Niebezpieczne delegacje
Czy minister sprawiedliwości może w sposób całkowicie arbitralny wskazywać czas, na jaki deleguje sędziego do sądu? Zdaniem ekspertów i Sądu Najwyższego nie ma do tego prawa
Rafał Puchalski, sędzia Sądu Rejonowego w Jarosławiu, został delegowany przez ministra sprawiedliwości do Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie „na czas pełnienia funkcji prezesa Sądu Okręgowego w Rzeszowie”. Zdaniem Sądu Najwyższego delegacja taka jest od początku nieskuteczna, gdyż nie została oparta na przepisach prawa. A to oznacza, że wyrok, w wydaniu którego brała udział osoba tak delegowana, musi zostać uchylony.
Pozostało 93% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 93% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Autopromocja
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.