Dziennik Gazeta Prawana logo

Wojna o płeć w dowodzie osobistym

Rozwiązania dotyczące zapisu innych płci w dowodach osobistych mogą dotyczyć wyłącznie tych państw, których system prawny przewiduje inne rozwiązania niż polskie – twierdzą politycy PiS
Rozwiązania dotyczące zapisu innych płci w dowodach osobistych mogą dotyczyć wyłącznie tych państw, których system prawny przewiduje inne rozwiązania niż polskie – twierdzą politycy PiSEast News
26 kwietnia 2021

Wbrew intencjom Brukseli polski rząd nie zamierza uwzględniać w dokumencie tożsamości tzw. trzeciej płci

Do tej pory o nowym wzorze dowodu osobistego, który zacznie być wydawany od 2 sierpnia br., mówiło się np. w kontekście niedogodności związanej z faktem, że nie złożymy już wniosku online o jego wydanie. Wszystko przez to, że urząd gminy będzie musiał pobrać nasz odcisk palca i odręczny podpis. Ale, zdaniem naszych rozmówców, jest z nim inny problem, o dużo poważniejszym charakterze.

Rozporządzenie unijne, na podstawie którego opracowano nowy wzór dowodu, wskazuje, że jeśli jakieś państwo decyduje się określać płeć posiadacza dokumentu tożsamości, to „należy odpowiednio stosować właściwe wartości określone w dokumencie ICAO nr 9303: «F», «M» lub «X» lub odpowiednią literę stosowaną w języku lub językach danego państwa członkowskiego”. W przypadku Polski teoretycznie miałoby to być: „K” (kobieta), „M” (mężczyzna) lub – np. – „X” (płeć nieoznaczona). Szkopuł w tym, że ani polski system prawny, ani ewidencje czy rejestry państwowe nie przewidują trzeciej opcji.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.