Prokuratorski beton może się okazać marnej jakości
Uzależnienie dymisji prokuratora krajowego od zgody prezydenta może łamać konstytucję – wynika z opinii sporządzonej dla Senatu
Zagwarantowanie wpływu Zbigniewa Ziobry na prokuraturę nawet po utracie władzy przez obóz Zjednoczonej Prawicy – taki był cel znowelizowanej tuż przed wyborami ustawy – Prawo o prokuraturze (Dz.U. z 2023 r. poz. 1860). Planowano to osiągnąć dzięki przekazaniu wielu kompetencji prokuratora generalnego w ręce prokuratora krajowego. Zwłaszcza że po reformie z 2016 r. zdymisjonowanie PK (dziś tę funkcję pełni Dariusz Barski, uważany za osobę zaufaną obecnego ministra sprawiedliwości-prokuratora generalnego) jest uzależnione od pisemnej zgody prezydenta. Jednak z przygotowanej na zlecenie Senatu opinii konstytucjonalisty prof. Marka Chmaja wynika, że przepis ten jest sprzeczny z ustawą zasadniczą.
Pętla nielogiczności
Autor ekspertyzy wskazuje na art. 144 ust. 2 konstytucji. Przepis ten stanowi, że „akty urzędowe Prezydenta Rzeczypospolitej wymagają dla swojej ważności podpisu Prezesa Rady Ministrów, który przez podpisanie aktu ponosi odpowiedzialność przed Sejmem”. Innymi słowy – akty te wywołują więc skutki prawne dopiero po uzyskaniu akceptacji ze strony premiera.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.