Czy gminy mogą stracić miliony przez złe uchwały śmieciowe?
Jeśli opłata za odpady została pobrana na podstawie zakwestionowanej przez sąd uchwały, mieszkańcy powinni otrzymać zwrot środków - potwierdza DGP Prokuratura Krajowa. Eksperci przyznają: podstawa prawna jest, ale usługa została przecież wykonana i należy się za nią zapłata
Naliczając stawki opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi, gminy mogą co do zasady wybrać jedną z kilku metod: od osoby, która uwzględnia liczbę mieszkańców zamieszkujących daną nieruchomość; od powierzchni użytkowej lokalu; od gospodarstwa domowego, polegającą na ustaleniu takiej samej opłaty dla dowolnej wielkości gospodarstwa domowego; od wody. Każda z tych metod ma swoje minusy i w konsekwencji może zostać zaskarżona do sądów administracyjnych, jak to się stało choćby w Warszawie.
Tymczasem unieważnienie uchwały oznacza, że od samego początku akt nie był zdolny do wywołania skutku prawnego, a więc kształtowania uprawnień czy obowiązków. Tym samym mieszkańcy wcale nie musieli uiszczać wymaganych opłat za śmieci. Jeśli zaś to zrobili - i na tym stanowisku stoi prokuratura - mogą wystąpić o zwrot nadpłaty (po zakwestionowaniu uchwały obowiązujący staje się poprzedni akt prawny z niższym stawkami), powołując się na przepisy ordynacji podatkowej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.