Inwestycja, która łączy pokolenia (urzędników)
Po 10 latach procedowania decyzji środowiskowej i 20 od stworzenia koncepcji inwestycji sprawa budowy tamy na Wiśle na wysokości Siarzewa trafiła do sądu administracyjnego. Koncepcja, w ramach której inwestycja miała powstać, pamięta czasy Gierka
Na 3 września wojewódzki sąd administracyjny wyznaczył posiedzenie w sprawie skargi Wód Polskich, które inwestycję chciałyby prowadzić pomimo odmowy określenia jej środowiskowych uwarunkowań przez generalnego dyrektora Ochrony Środowiska, Piotra Otawskiego. Decyzja GDOŚ zapadła pod koniec zeszłego roku po niemal dekadzie prowadzenia procedury administracyjnej w tej sprawie. Chociaż w Siarzewie do tej pory żadna łopata nie została wbita pod budowę tamy, to na jej przygotowanie Wody Polskie wydały już ok. 5 mln zł. Koszt samej inwestycji z biegiem lat spuchł natomiast z ok. 2 mld zł w 2016 r. do 9,5 mld w roku 2025.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.