Gdzie prawo budowlane rozmija się z praktyką
Piotr Szulc: Nazwa robót albo obiektu potrafi przesądzić o tym, czy potrzebne jest pozwolenie, zgłoszenie, czy następuje zwolnienie z formalności. Błąd na tym etapie oznacza ryzyko wstrzymania prac i dodatkowych wydatków.
W sporach z urzędem często nie chodzi o sam projekt, tylko o to, jak zakwalifikować roboty albo obiekt. Ta kwalifikacja zgodnie z definicjami z ustawy ma więc praktyczne znaczenie dla inwestora.
Tak, bo od niej zależy cały tryb postępowania. Wpływa bezpośrednio na harmonogram, budżet i ryzyko prawne. Inaczej jest przy remoncie, inaczej przy przebudowie, a jeszcze inaczej przy rozbudowie czy budowie nowego obiektu. Każda z tych kategorii robót uruchamia inne obowiązki. Jeżeli roboty zostaną błędnie zakwalifikowane, organ może uznać, że prace były prowadzone bez wymaganej podstawy. Oznacza to możliwość wstrzymania robót, postępowanie legalizacyjne i dodatkowe koszty.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.